Analiza, przeprowadzona w ciągu ostatnich kilku tygodni przez zespół PV-Tech Market Research, pokazuje w jakim kierunku dąży wybrana grupa dostawców modułów, jednocześnie systematycznie oddalając się od goniącej ich konkurencji. Kilka lat temu określono warunek, który firma musi spełnić, aby należeć do Silicon Module Super League (SMSL), jest nim roczna sprzedaż modułów fotowoltaicznych na poziomie 4 GW. Jednakże kilka firm z pierwszej piątki przekroczyło tą wartość już w pierwszych sześciu miesiącach tego roku.

Najlepiej radzi sobie firma Jinko Solar, która znalazła się na pierwszym miejscu w rankingu.

Firmą, która jako druga z kolei, wyprodukowała najwięcej modułów fotowoltaicznych jest Trina Solar. Miejsca 3, 4 i 5 zajęli kolejno: JA Solar, LONGi oraz Canadian Solar. Pojawiło się wiele opinii, że taka sytuacja ma miejsce ze względu na globalizację, jednak kluczowym czynnikiem, który zadecydował o takiej, a nie innej sprzedaży modułów PV była sytuacja na rynku Chińskim.

Specjaliści z PV-Tech Market Research byli zaskoczeni jak szybko maleje liczba dostarczanych modułów przez Chińskie firmy, na rynek międzynarodowy. Nowa polityka energetyczna „531 PV” przedstawiona przez chiński rząd mogła być zaskoczeniem dla większości Chińskiego przemysłu fotowoltaicznego, jednak istniała pewna grupa, która przewidziała ją nawet kilka lat temu. Do tej grupy w szczególności można zaliczyć Jinko Solar, Trina Solar i JA Solar. Nie bez powodu na szczycie rankingu znajdują się wyłącznie chińscy producenci, których zniknięcie z branży miałoby praktycznie zerowy wpływ na rynek PV poza granicami ich kraju.

Ciekawy jest także wpływ nowej polityki Chin (nazywanej potocznie „Chińskim efektem 531”) na całość przemysłu fotowoltaicznego.

Pomimo, iż moduły fotowoltaiczne produkowane na terenie Chin tanieją to może się okazać, że przez specyficzne polityki poszczególnych krajów i organizacji zainteresowanie nimi nie będzie wzrastać.

Odkładając na bok rzeczywistość inwestycyjną, wśród globalnych dostawców modułów firmy chińskie znajdują się na drugim planie. Dla międzynarodowego rynku PV w końcówce roku 2018, i prawdopodobnie całym 2019 r., dużo ważniejsi będą liderzy produkcji modułów fotowoltaicznych spoza Chin. Jednak lista tych największych przedsiębiorstw nie będzie gotowa jeszcze przez kilka tygodni. Do jej stworzenia brane są pod uwagę stosowane przez firmy technologie, ich bankowości jak i jakość oferowanych produktów.

Informacje na temat branży PV z pierwszego półrocza 2018 pokazują, że stosowana technologia przed daną firmę ma ogromny wpływ na sprzedaż modułów.

Mimo że JinkoSolar jest obecnie największym dostawca modułów monokrystalicznych to kluczową rolę w zmianie trendu rynkowego z technologii poli na mono odegrała firma JA Solar. W 2016 roku, kiedy moduły polikrystaliczne były szczególnie modne na rynku fotowoltaicznym, to właśnie JA Solar postawiło swoją produkcję na panele monokrystaliczne. Obecnie wielu producentów zaczyna kopiować ten wczesny krok JA Solar, co jest widoczne poprzez wachlarz produktów które oferują firmy z czołówki największych dystrybutorów paneli fotowoltaicznych.

Mimo, że technologia monokrystaliczna cieszy się dużym zainteresowaniem to są firmy, które wierne trzymają się tradycyjnych paneli polikrystalicznych, co może okazać się dla nich zgubną praktyką. Przykładem takiej firmy jest np. Canadian Solar, ilość dostarczonych przez firmę paneli, w pierwszej połowie bieżącego roku, jest znacznie poniżej ich oczekiwań.

Występujące na rynku paneli fotowoltaicznych trendy, według prognoz, przyspieszą przejście z modułów polikrystalicznych na monokrystaliczne. Czy świetle tych informacji oczywiste staje się, że Canadian Solar będzie musiało podążyć ścieżką technologiczną utartą przez JA Solar ? Czy zatem przyszłość fotowoltaiki jest monokrystaliczna ?

Źródło: pv-tech.org