Blackout – oprócz przyczyn losowych, takich jak poważna awaria sprzętu, może wystąpić w związku z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. 

 
Blackout jest bardzo kosztowny, i to jak się okazuje nie tylko ze względu na koszty związane z materiałami, które uległy zniszczeniu wobec zatrzymania pracy maszyn i czasu pracy, w którym pracownicy mają przymusowe wolne oraz procedurą “podniesienia” sieci po blackoucie.
 
Ubytki mocy w systemie elektroenergetycznym to nie tylko zmartwienie z punktu widzenia dużych odbiorców oraz operatorów sieci, ale też bardzo realne koszty – bardzo wysoki popyt przy ograniczonej podaży – powoduje wzrost cen na towarowych giełdach energii.
Dla przykładu – notowania Rynku Dnia Bieżącego. W poniedziałek 10.08 w godzinach 11:00-13:00 za 1 MWh płacono średnio 1150 PLN (1,15/kWh), od 13:00-14:00 1MWh kosztował 856,16 PLN, a między 14:00 a 15:00 – 556,95 PLN. Po godzinie 15 cena energii na rynku towarowym wróciła do poziomu znanego z godzin szczytowych poprzednich dni.
Dla porównania – w piątek 7.08 w godzinach 11:00-12:00 1MWh była warta 302,39PLN, 12:00 do 13:00 – 399,27 PLN, 13:00-14:00 – 426,95 PLN, między 331,09 PLN. We wtorek, 11.08 ceny energii na rynku dnia bieżącego spadły o około 200PLN w stosunku do poniedziałku.
Warto zauważyć, że stawki, jakie obowiązywały w dwóch ostatnich dniach w czasie szczytu zapotrzebowania – dalece przekraczały stawki, jakie mają obowiązywać dla części prosumentów po 1 stycznia 2016 roku, a właśnie w godzinach szczytu nastąpiłby wzrost produkcji z fotowoltaiki.
 
Źródło: Towarowa Giełda Energii