Na początku obecnego posiedzenia Sejmu, pochylono się nad sprawozdaniami komisji ds. Energii i Skarbu Państwa z drugiej połowy maja 2018r.

Kluby wyrażały swoje stanowiska ws. projektu, zgłaszały plany dotyczące ewentualnego poparcia projektu i zadawały trudne dla Ministerstwa Energii pytania.

3 lata stoimy z inwestycjami w zakresie OZE

Według posła Andrzeja Czerwińskiego Minister Energii, Krzysztof Tchórzewski znalazł się w dość trudnej sytuacji.

Prawdę mówiąc, troszkę panu współczuję, bo znalazł się pan w nowej sytuacji po poprzedniku, który doprowadził do tego, o czym pan powiedział na posiedzeniu podkomisji. Stwierdził pan, zgodnie z prawdą, że przez 3 lata stoimy z inwestycjami w zakresie OZE, nie realizujemy międzynarodowych ustaleń, bo taka jest prawda. Jeśli popatrzy się, co przez 3 lata Polska zrobiła w sprawie inwestycji w zakresie OZE, to można powiedzieć, że niewiele. – komentował na mównicy poseł Czerwiński dopowiadając, że nowelizacja ustawy, którą omawiano, otwiera w pewnej mierze małą furtkę do tego, żeby Polska „coś” zrealizowała.

Kroczek, ale w dobrym kierunku zwłaszcza dla wiatraków!

Monika Rosa z Nowoczesnej ocenia projekt jako kroczek, ale w dobrym kierunku – Ustawa przede wszystkim daje podstawy do przeprowadzenia aukcji OZE na większą niż dotychczas skalę, co może spowodować, że do systemu energetycznego kraju zostanie przyłączonych więcej źródeł czystej, odnawialnej energii.

Poseł Rosa zwróciła uwagę na pozytywny aspekt projektu, a mianowicie na przesunięcie do połowy 2020 r. terminu obowiązywania wymogu uzyskania pozwolenia na użytkowanie dla elektrowni wiatrowych, które nie są w stanie spełnić tzw. regulacji 10H.

Poseł Rosa wymieniła również, że pozytywne zapisy dla wiatraków to również przywrócenie zasady obliczania podatku od nieruchomości do stanu sprzed wejścia w życie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych i umożliwienie zmian wydanych pozwoleń na budowę dla instalacji wiatrowych.

Wycofanie się z wysokiego podatku od elektrowni wiatrowych budziło na sali sejmowej jak i przy mównicy wiele emocji i to na ten aspekt ustawy bardzo często powoływali się posłowie.

Pytano m. in o odszkodowania z tytułu wysokich składek podatkowych.
Grzegorz Tobiszowski podczas odpowiadania na poselskie pytania poinformował, że w tym temacie prowadzone jest postępowanie.

Pytano o sytuację w której obecnie znajdują się gminy, ustalające budżety i zobowiązane wywiązać się z planów budżetowych. W tym temacie Grzegorz Tobiszowski wyjaśnił, że gminy są świadome nadchodzących zmian, ponieważ prace konsultacyjne trwały ponad rok i zapowiadano, że takie regulacje wejdą w życie.
Przedstawialiśmy tę informację na spotkaniach z instytucjami, które reprezentują gminy wiejskie. Gminy, które planowały swój budżet, miały już informację, że taka regulacja powinna się pojawić w ustawie, która będzie uchwalana w połowie roku. – uzupełnił Grzegorz Tobiszowski.

Nowoczesna stara się repowering!

Poseł Rosa zapowiedziała dwie poprawki do proponowanego projektu ustawy. Jedna z nich dotyczy dopuszczenia możliwość przeprowadzenia remontu elektrowni wiatrowych, ale sprawia, że jest to możliwość nie tylko remontu, ale także zwiększenia mocy zainstalowanej elektrowni, co często jest celem takiego remontu.

OZE bardziej innowacyjne niż czyste technologie węglowe?

Podczas serii pytań do Ministra poseł Antoni Mężydło podzielił się z zebranymi swoim poglądem na temat rozwoju technologii węglowych, czystych i niskoemisyjnych: – Węgiel i technologie bezemisyjne węglowe, to tak naprawdę mrzonka, one są bardzo drogie, są na etapie badań naukowych, a nie na etapie wdrożeń, natomiast technologicznie posuwają się tylko technologie OZE-owskie.

Poseł Mężydło odniósł się również do poprawki Nowoczesnej dotyczącej rozbudowy mocy instalacji podczas remontów: – Należałoby rozpatrzyć, żeby przy remontach również rozpatrywać wzrost mocy tych nowych technologii ze względu na to, że najlepsze lokalizacje np. wiatrowe powstawały w rejonach nadmorskich i to są najstarsze technologie. A zmiana technologiczna wiąże się nie tylko z większą stabilnością, bo przez dłuższy okres te elektrownie pracują, ale również zwiększana jest moc przy tych samych gabarytach elektrowni – dodał poseł Mężydło.

Pesymizm i zniecierpliwienie

Większość klubów, w swoich oficjalnych stanowiskach ws. ustawy wyrażało chęć przyjęcia obecnej wersji ustawy z poprawkami, które zostaną zgłoszone.
Nie zabrakło jednak pesymistycznych akcentów, a wręcz głosów zrezygnowania.

Według posła Mieczysława Kasprzaka te ostatnie 3 lata prac nad ustawą to lata stracone – Ten rok będzie kolejnym rokiem straconym, bo przecież jesteśmy dopiero na etapie pisania ustawy i jej uchwalania, więc nie wiem, czy uda się przez kolejne 2 lata, które zostały nam do 2020 r., zrealizować te zadania – podsumowuje poseł Kasprzak.

Sam Grzegorz Tobiszowski, odpowiadając na pytania ws. projektu powiedział, że aby wypełnić zobowiązania wobec Unii Europejskiej – proces powinien być zdecydowanie zdynamizowany, by te parametry, które mamy do osiągnięcia w 2020 r., były realne. I takie mamy też zamierzenia. – podsumował optymistycznie.

Prace nad ustawą zakończyły się wnioskiem o to, by Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa w celu przedstawienia sprawozdania.
Czekamy więc na kolejne posiedzenie Komisji. Wydawać by się mogło również, że wzajemne obrzucanie się winą za problemy z projektem ustawy o OZE na tym etapie powinno być skończone. Ciągle odnoszenie się do trzech straconych lat nie napawa optymizmem, a przerzucanie winy z partii na partie w żaden sposób nie pomoże w ustanowieniu dobrego, spójnego prawa.

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia