Czy Alaska przejdzie energetyczną rewolucję?

Alaska to jeden z najzimniejszych stanów w USA. Mimo, że jej powierzchnia jest ponad pięciokrotnie większa od Polski, to zamieszkuje ją zaledwie 300 tysięcy osób. Ten region Stanów Zjednoczonych jest znany głównie z wydobycia ropy naftowej. Istnieje jednak możliwość, że już za jakiś czas będzie on zasilany przy pomocy OZE.

Przyczyną takiego stanu rzeczy są wahania cen ropy naftowej. Biorąc pod uwagę, że znaczna część tamtejszego miksu energetycznego pochodzi ze spalania paliw kopalnych w silnikach Diesla, podwyżki cen ropy mają bezpośrednie przełożenie na koszt elektryczności. Tymczasem już obecnie tamtejszy prąd należy do najdroższych w USA.

„Przerzucenie się” na OZE będzie tym prostsze, że na Alasce obecnie dominują już mikrosieci energetyczne. Na jej terenie istnieje ponad 250 niezależnych sieci.

Za przykład stawiana jest mikrosieć na wyspie Kodiak. Znajdują się tam gatunki zwierząt charakterystyczne jedynie dla regionu, więc energetyka musiała być jak najbardziej neutralna dla środowiska przyrodniczego. Całą wyspę zasila połączenie wiatraków oraz elektrownie wodne. Aby taki system był stabilny, „ubezpieczają” go magazyny energii.

Image result for alasca

Niemal 70% zapotrzebowania energetycznego zaspokajają elektrownie wodne. Wysokie opady atmosferyczne zasilają tamtejsze jeziora, które produkują elektryczność z ciśnienia przepływającej cieczy. Ich funkcjonowanie jest ponad trzykrotnie tańsze niż zastosowanie silników Diesla.

Warto też wspomnieć o tamtejszym sposobie magazynowania. Korzysta on z technologii zwanej „fly wheel”. Nadmiar pozyskanej energii jest przekształcany w obroty rotora, umieszczonego w specyficznym pojemniku. Dzięki obecności próżni, praktycznie nie działają na niego opory ruchu, przez co jego energia mechaniczna może być w dowolnym momencie przekształcona w elektryczność.

Warto wspomnieć, że społeczeństwo Alaski jest bardzo przychylnie nastawione do OZE. Generacja przy pomocy silników Diesla jest jednym z najdroższych sposobów produkcji elektryczności. Jednocześnie metoda ta niszczy środowisko naturalne, którego piękno jest dużym atutem tamtejszych terenów. Tym bardziej jej obszar wydaje się idealnym miejscem zarówno do instalacji sprawdzonych rozwiązań z zakresu OZE, jak i nowatorskich technologii – takich jak na przykład Fly wheel.

Źródło: hydroworld.com

 

 

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia