Analizując poprawki do Ustawy o OZE, których jest ponad 130,  kilka jest naprawdę kontrowersyjnych. 

 
Z tych poważniejszych, pomijając poprawę brzmienia niektórych przepisów i konieczność nadania im sensu gramatycznego są takie, które nas, przyszłych Prosumentów bardzo martwią. 
Na uwagę zasługuje poprawka nr 18 brzmiąca następująco:
„Art. 39a. 1. Wytwórca energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacji wymienionej w art. 41 ust. 8a, który korzysta z mechanizmu wsparcia określonego w art. 41 ust. 1, nie może korzystać z pomocy inwestycyjnej przeznaczonej na budowę lub przebudowę mikroinstalacji, bez względu na formę jej udzielenia, przez cały okres wsparcia określony w at. 41 ust. 4.”
 
Co to oznacza? Najprościej interpretując, jeżeli inwestor skorzysta ze wsparcia finansowego na etapie realizacji inwestycji, czyli np. z programu Prosument, nie będzie mógł korzystać z preferencyjnej ceny sprzedaży energii do sieci i odwrotnie. 
 
W tym momencie, jeżeli Sejm nie odrzuci tej poprawki, to cała idea programów wspierających inwestycje OZE legnie w gruzach. Co za tym idzie, cały program Prosument jest bezzasadny i w zasadzie niepotrzebny. Wsparcie na etapie realizacji inwestycji jest niewielkie, w porównaniu do zysków z wieloletniej sprzedaży energii  na preferencyjnych warunkach, ale decyzje będzie musiał podjąć sam inwestor. 
 
Analiza ekonomiczna inwestycji z dotacją z programu Prosument i bez dotacji w najbliższym poradniku PV – Globenergia 1/2015
 
Źródło: Redakcja GLOBEnergia