Technologiczny „wyścig zbrojeń” o palmę pierwszeństwa wśród producentów pojazdów elektrycznych trwa. Coraz więcej marek okazuje poważne zainteresowanie elektromobilnością, co znajduje odzwierciedlenie w wysokich inwestycjach w rozwój pojazdów na prąd. Niemiecki dziennik o tematyce ekonomicznej „Handelsblatt” podał w poniedziałek, że Audi chce przeznaczyć 10 mld oszczędności na rozwój samochodów elektrycznych. Czyżby był to zdecydowany ruch w stronę konkurowania z BMW?

Odważne przesunięcie środków w stronę elektromobilności

Jak podaje „Handelsblatt”, prezes Audi Rupert Stadler planuje wprowadzić nową politykę firmy polegającą na przesunięciu środków na rozwój samochodów elektrycznych. Plan zakłada większą współpracę ze spółką matką – Volkswagenem oraz zarzucenie produkcji niszowych modeli oraz silników, na które jest niski popyt. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają być przeznaczone na technologii związanych z pojazdami elektrycznymi. Aby wygospodarować tak wysoką sumę, trzeba dokonać sporych cięć w niektórych obszarach produkcji. Budżet na ulepszenie modelu Audi A6 zostanie zmniejszony z planowanego wcześniej 1 mld do ok. 500-600 mln euro. Na pracę nad SUV -ami  Q4 oraz Q6 wygospodarowane zostanie tylko 280 zamiast 500 mln euro. Znaczna część z 10 mld oszczędności będzie pochodzić z oszczędności na badania i rozwój, przede wszystkim pojazdów zasilanych energią elektryczną.Według niemieckiego dziennika, dla przyzwyczajonych do hojnego finansowania inżynierów Audi konstruujących SUV-y jest to zapewne spory „szok kulturowy”.

5 nowych elektrycznych modeli, w tym SUV

Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na rozwój samochodów elektrycznych. Audi zamierza wprowadzić w najbliższych latach na rynek pięć modeli nowych elektrycznych samochodów. Pierwszym z nich będzie SUV-a e-tron, który wejdzie do sprzedaży w 2018 roku. Koncern planuje także przeznaczyć spore  środki na bezemisyjne technologie poprzez rozwój nowej platformy produkcyjnej we współpracy z Porsche, co pozwoli spółkom na oszczędzenie pieniędzy dzięki wspólnym komponentom oraz modułom. Przedsiębiorstwo ma również w planach odejście od budowania nowych fabryk poza granicami Niemiec , zamiast tego skupiając się na współpracy w ramach koncernu Volkswagen. Na rynku chińskim Audi zakończyło już joint venture z jednym z największych chińskich producentów samochodów FAW na rzecz SAIC, lokalnego partnera Volkswagena.  Podobna tendencja będzie obserwowana również na europejskim rynku, poprzez uczynienie produkcji bardziej lokalną. Pozwoli to zaoszczędzić koszty związane z transportem oraz rozbudową infrastruktury produkcyjnej, jakie generuje dalekowschodni outsourcing.

Rzecznik Audi nie potwierdza i nie zaprzecza

Rzecznik Audi odmówił komentarza na temat rewelacji niemieckiego dziennika. W piątek agencji Reutersa poinformowała, że rada nadzorcza firmy dyskutowała w ubiegłym tygodniu na temat dymisji czterech z siedmiu wysokich kierowników w najbliższej przyszłości. Szykują się ogromne zmiany, które wpłyną na organizację i przyszłość koncernu. Firma od dłuższego czasu znajduje się pod czujnym okiem organów nadzorujących. W marcu niemieccy prokuratorzy przeszukali biura należące do Audi. Działania śledczych mają związek z aferą dotyczącą manipulacji wynikami emisji spalin, w jaką zamieszana jest firma – matka Audi : Volkswagen. Afera Volswagena polegała na zaniżaniu rzeczywistych wartości tlenków azotu – wysoce szkodliwych zanieczyszczeń emitowanych w wyniku spalania paliw płynnych. Szacuje się, że ich negatywne działanie na środowisko i zdrowie człowieka jest ok. 4 razy większe, niż tlenków siarki wydzielanych przy spalaniu węgla w paleniskach domowych. Trudno się dziwić, że skompromitowany Volswagen podejmuje obecnie zdecydowane kroki w kierunku ochrony środowiska, mające w przyszłości poprawić wizerunek firmy.

Źródło: PAP

Redakcja GLOBEnergia