Ustawa o odnawialnych źródłach energii ma z zasady najbardziej promować i wspierać nowe inwestycje.

A co z tymi istniejącymi, a zwłaszcza z małymi elektrowniami wodnymi, których potencjał do produkcji energii w Polsce jest bardzo duży? Których pracuje w naszym kraju wiele i jeszcze więcej mogłoby zostać wybudowanych?

Zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem TRMEW do przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o OZE.

Towarzystwo Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych  (TRMEW) od dawna przytacza statystyki dotyczące bardzo niskiego stopnia wykorzystania potencjału hydroenergetycznego polskich rzek (wykorzystujemy niespełna 20 procent ich potencjału technicznego). Podstawowym warunkiem zmiany tego stanu rzeczy jest stabilne prawo regulujące kwestie energetyki wodnej. Tymczasem, jesteśmy świadkami nieustannych zmian przepisów odnoszących się zarówno do gospodarki wodnej, jak i dotyczących funkcjonowania odnawialnych źródeł energii. Ustawa o OZE jest tego najlepszym przykładem. 

Mimo niepewności wynikającej ze zmian prawa staraliśmy się potraktować nowelizację ustawy o OZE jako szansę na modyfikację tych przepisów, które nasza branża krytykowała od dawna (kary za niewytworzenie energii, martwe przepisy o modernizacji, brak interwencji na rynku zielonych certyfikatów). Postulowaliśmy także wprowadzenie nowych mechanizmów opartych na sprawdzonych przykładach rozwiązań stosowanych w innych krajach (np. system taryf feed-in dla niewielkich instalacji, dopasowanie okresu wsparcia do cyklu życia instalacji, premiowanie modernizacji elektrowni wodnych  służącej ochronie środowiska itp.).

Niestety, w znowelizowanej ustawie nie znajdujemy rozwiązań, które dawałyby szansę utrzymania istniejących małych elektrowni wodnych (MEW) i rozwoju nowych. Minister Energii nie zdecydował się na wprowadzenie mechanizmów naprawczych na rynku świadectw pochodzenia, a nawet ograniczył te, które dopuszczała dotychczasowa wersja ustawy. Nowelizacja wprowadza instrumenty, które potencjalnie mogłyby stanowić koło ratunkowe dla istniejących MEW. Należą do nich aukcje interwencyjne, które może zarządzić Minister Energii kierując się potrzebą „zapewnienia zrównoważonego gospodarowania zasobami wodnymi”. Niestety szansa ich ogłoszenia dla MEW nie jest pewna. Wiele zależeć będzie od decyzji Ministra Energii i rozporządzeń wydanych na podstawie ustawy.

Ponadto, dla małego wytwórcy udział w aukcji wiązać się będzie z ryzykiem, wynikającym z potencjalnych kar za niewytworzenie energii w ilości zawartej w ofercie aukcyjnej. Kary te nie podlegają ograniczeniu nawet w przypadkach, gdy brak wytworzenia energii wynika z okoliczności niezawinionych przez wytwórcę i od niego niezależnych. Ryzyko dotkliwych kar stanowi również czynnik ograniczający dla wytwórców, którzy mogliby przystąpić do systemu aukcyjnego w ramach koszyków dla instalacji o stopniu wykorzystania mocy zainstalowanej większym niż 3504 MWh/MW/rok. W tym przypadku prawodawca uwzględnił możliwość odstąpienia w niektórych sytuacjach od kary, jednak sama sankcja za nieuzyskanie zadeklarowanego stopnia mocy zainstalowanej pozostała niezwykle ostra – zwrot całej pomocy publicznej. 

Kolejną barierą rozwoju MEW wynikającą z nowelizacji ustawy jest odstąpienie od zabezpieczenia obowiązkowej puli energii w aukcjach dla instalacji o mocy do 1 MW. Przydział wolumenu energii dla tych instalacji pozostaje tym samym w rękach Ministra Energii i nie ma żadnej gwarancji, że będzie on na tyle duży, że pozwoli uniknąć ostrej rywalizacji cenowej w ramach koszyków dla najmniejszych przedsiębiorców. 

Nasza branża od dawna domaga się stworzenia wytwórcom warunków do sprzedaży energii elektrycznej bezpośrednio do lokalnych odbiorców końcowych. Nowelizacja, wprowadzając pojęcia klastrów i spółdzielni energetycznych, wydaje się mieć na uwadze ten postulat, jednak określone w ustawie zasady funkcjonowania tych podmiotów są tak ogólnikowe, że upowszechnienie instytucji spółdzielni energetycznej i klastra jest w oparciu o te zapisy niemożliwe. 

Pozostaje mieć nadzieję, że kolejna nowelizacja ustawy zapowiadana przez Ministerstwo Energii będzie bardziej sprzyjać rozwojowi małych i rozproszonych źródeł energii oraz, że Minister Energii wydając w przemyślany sposób wynikające z ustawy rozporządzenia zdąży zapobiec degradacji ponad 700 istniejących MEW.  

Ewa Malicka
TRMEW