Jeden z autonomicznych pojazdów należących do Google uderzył w autobus i prawdopodobnie jest jedynym winnym w tej sytuacji. Jeśli samochód rzeczywiście okaże się winny, będzie to pierwszy raz, kiedy autonomiczny pojazd spółki będzie odpowiedzialny za wypadek na drodze. 

Źródło: Google.com
 
Według historii z Associated Press, opierającej się na sprawozdaniu z wypadku, które opublikował w poniedziałek Kalifornijski Departament ds. pojazdów mechanicznych, jeden z autonomicznych samochodów Google, Lexus SUV, uderzył w publiczny autobus, starając się ominąć worki z piaskiem znajdujące się na drodze. 
 
Podczas testów samodzielnego prowadzenia samochodów Google, wymagane jest, aby w środku pojazdu znajdował się człowiek, który w razie potrzeby przejmie kierowanie. Najwyraźniej w tym przypadku osoba znajdująca się w samochodzie pomyślała, że autobus ustąpi pierwszeństwa. 
Jak oświadczyło Google, pewną odpowiedzialność za wypadek przejmuje czynnik ludzki.
 
Google testuje swoje samochody podczas jazdy już od 2009 roku. Aktualnie wykorzystuje takie samochody jak Lexus SUV i kilka mniejszych samochodów prototypowych. Samochody brały już udział w kilkunastu wypadkach, jednak w żadnym nie były one winne. 
Podczas gdy Google wciąż przeprowadza testy tylko z człowiekiem w środku pojazdu, który może przejąć jego kierowanie jeśli zajdzie taka potrzeba, Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Ulicznego  – która reguluje standardy bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych – powiedziała wcześniej w tym miesiącu, że liczy sztuczną inteligencję kontrolującą samochody Google jako „kierowcę”. Takie stanowisko sprawia, że bardziej prawdopodobnym staje się to, że całkowicie autonomiczne samochody ostatecznie będą mogły być sprzedawane i rozwijane w Stanach Zjednoczonych. 
 
Biorąc pod uwagę fakt, że autonomiczne systemy są rozwijane na coraz większą skalę (coraz częściej w samochodach elektrycznych), warto zastanowić się nad ich bezpieczeństwem i odpowiedzieć na pytanie, czy sztuczna inteligencja jest w stanie zastąpić kierowcę. Autonomiczne systemy sterowania pojazdem są bardzo chętnie wprowadzane do technologii pojazdów firmy Tesla. Sam dyrektor generalny Tesla Motors, Elon Musk, w wielu wywiadach podkreśla, że chętnie zainwestuje dodatkowe pieniądze w technologie autonomiczne, nawet kosztem tego, że cena samochodu może finalnie wzrosnąć. Mimo to, Tesla nie zakłada całkowitej autonomiczności i w samochodzie zdecydowanie uwzględniany jest czynnik ludzki, co nie jest tak pewne w przypadku pojazdów Google. 
 
Źródło: technologyreview.com