Realia rynkowe i przewidywania skutków zmian prawnych sprawiły, że technologie wykorzystujące biomasę stały się nieopłacalne. Jak ocenia Ryszard Gajewski, prezes Polskiej Izby Biomasy niepewność inwestycyjna hamuje realizację wielu ważnych dla polskiej gospodarki projektów.

Obniżenie cen zielonych certyfikatów spowodowało obniżenie liczby zamówień na biomasę oraz wycofanie z już zawartych umów wielu wytwórców energii. Takie zmiany pozwalają snuć obawy o stracie tysięcy miejsc pracy w dziedzinach związanych z branżą. Spłata zadłużeń przy ujemnym bilansie finansowym firmy nieuchronnie doprowadzi do bankructwa wielu firm. Jak oceniają specjaliści z PIB ostatni pomysł Ministra Gospodarki o konieczności udziału 1% energii z OZE w energii sprzedawanej odbiorcom nie zapewnia producentom biomasy żadnego bezpieczeństwa. Głównym powodem jest dalszy brak mechanizmów regulujących system zarządzania zielonymi certyfikatami.

Ryszard Gajewski, prezes Polskiej Izby Biomasy ostrzega: – Biorąc pod uwagę konsekwencje rozporządzenia Ministerstwa Gospodarki, które weszło w życie 31 grudnia ub.r. i blokuje umarzanie świadectw pochodzenia sprzed wielu miesięcy, sytuacja może się powtórzyć. Dokument ten nałożył na producentów energii obowiązki, które uniemożliwiają odzyskanie środków zainwestowanych w produkcję energii odnawialnej biomasy. Dotyczy to m.in. konieczności wykazania, że spalona w grudniu biomasa nie zawierała celowo rozdrobnionego pełnowartościowego drewna. Co ciekawe jednak, akt prawny nie wskazuje, w jaki sposób należy to udowodnić, a co więcej taki obowiązek został nałożony również na producentów, którzy w dniu wejścia w życie rozporządzenia mieli już złożone w Urzędzie Regulacji Energetyki stosowne wnioski o umorzenie świadectw pochodzenia. Takie stawianie sprawy uderza bardzo mocno w funkcjonowanie rynku OZE, a to nie pierwszy raz, kiedy uczestnicy rynku stawiani są pod ścianą. Potrzebne nam stabilne prawo, umożliwiające zarówno producentom biomasy jak i wytwórcom energii planowanie działalności biznesowej w dłuższym horyzoncie czasowym. Dziś otoczenie regulacyjne nie zachęca do podejmowania nowych działalności, dlatego też część z zaplanowanych projektów została już wstrzymana. W praktyce oznacza to, że nie powstanie wiele nowych miejsc pracy, a te, które pojawiły się wraz z rozwojem branży stosunkowo niedawno, zostaną zlikwidowane.

Źródło: Polskiej Izby Biomasy

Kontrola drewna w spalarniach biomasy