Naukowcy z Binghamton University wytworzyli baterię, która może zostać zintegrowana z ubraniami.

Produkt powstał na bazie tekstyliów i jest pierwszym na świecie systemem magazynowania energii, który może być dosłownie „zakładany” przez człowieka. Wzorowana na poprzednim wynalazku profesora Seokheuna Choi, bateria jest w stanie dostarczać prądu elektrycznego dzięki reakcjom zachodzącym z udziałem organizmów żywych. Dlatego otrzymała specyficzną nazwę – biobateria. Za cykl reakcji, umożliwiających zarówno ładowanie, jak i rozładowywanie urządzenia odpowiadają enzymy, które pod wpływem ładunku elektrycznego są w stanie przybierać różnorakie formy biologiczne.

Wielkim plusem wynalazku jest jego odporność na rozciąganie i zgniatanie. Biobateria praktycznie nie traci na efektywności podczas wielokrotnych cyklów zmian wymiarów, co intuicyjnie sugeruje jej zastosowanie w przemyśle odzieżowym. Wybór „enzymatycznej” wersji urządzenia został uzasadniony wysoką wydajnością, którą ma cechować się produkt i jego długim cyklem życia.

Seokheun Choi uważa, że jego wynalazek znajdzie zastosowanie przede wszystkim w medycynie. Choć Elastyczny system magazynowania energii nie dostarczy nam dużych mocy, jest w stanie zasilić mikroelektronikę. Zostały wyprodukowane już urządzenia elektroniczne zintegrowane z ubraniami, które mogłyby przysłużyć się do popularyzacji jego wynalazku. Następnie taki kompleks byłby w stanie w sposób ciągły badać parametry ciała człowieka – takie jak choćby ciśnienie krwi, puls czy temperaturę. Ekstremalnie szybka diagnoza pozwoliłaby na rozpoznanie ewentualnych chorób jeszcze w ich początkowym stadium, co znacznie podwyższyłoby skuteczność ich leczenia.

Co ciekawe, pot generowany przez ludzkie ciało mógłby dostarczyć część energii do takiej baterii. Działałby jak paliwo, wydłużając okres jej działania. Z drugiej strony, rozwiązanie na dłuższą metę wydaje się nieco niepraktyczne. Rozwiązanie to jest ciągle w fazie testów i nie wiadomo, czy w ogóle ujrzy światło dzienne – choć trzeba przyznać, że jest ciekawą nowinką techniczną.

Rozwiązanie znajduje się dopiero w fazie prototypu i nie wiadomo, czy kiedykolwiek dojdzie do fazy jego seryjnej produkcji. Z drugiej strony, to kolejny krok w implementacji nowoczesnych technologii energetycznych z ochroną zdrowia.

Źródło : ScienceDaily

Redakcja GLOBEnergia