Prostą metodą na wykorzystanie w domu energii odnawialnej  pod postacią ciepła jest spalenie w kominku kilku polan drewna. Dziś chciałbym rozwinąć ten temat i przedstawić  najprostszy sposób na zrównoważone wykorzystanie tej biomasy.

Na temat tego, czy w Polsce gospodarka leśna jest prowadzona w sposób zrównoważony, można by pewnie długo dyskutować.   Z całą pewnością jednak można tak prowadzić  uprawę  biomasy  w  mniejszej,  wręcz  przydomowej skali. I nie mam tu na myśli stereotypowej plantacji wierzby energetycznej,  bo w zasięgu ręki jest rozwiązanie znacznie  lepsze – uprawa lasu odroślowego.

Las odroślowy polega na takim prowadzeniu uprawy drzew i krzewów, by regularnie ścinać odrastające pnie drzew przy samej ziemi. Kluczem do sukcesu jest jednak prowadzenie tej ścinki nie co rok, a znacznie rzadziej, co 4–8 lat. Tym sposobem nie ścinamy całej plantacji w jednym roku, a tylko jej odpowiednią część, podczas gdy kolejne spokojnie sobie rosną.

Wcale nie jest to nowy sposób, bo archeolodzy  znaleźli  dowody  świadczące na uprawianie w ten sposób lip już sześć tysięcy  lat  temu.  W  średniowieczu  niektóre lasy były regularnie wycinane w ten sposób,  przy  czym  nierzadko  pozostawiano  kilka  lub  kilkanaście  drzew  dając im  rosnąć  do  wieku  pozwalającego  na pozyskanie  drewna  budowlanego.  Tym sposobem  otrzymywano  surowiec  do wytwarzania węgla drzewnego, ale i cenny materiał budowlany.

Z punktu widzenia oddziaływania na środowisko, las odroślowy jest z całą pewnością bardziej zbliżony do modelu naturalnego, niż przemysłowe plantacje wierzby  energetycznej.  Co  ciekawe,  plantacje wierzby  prowadzone  poprawnie  mogą funkcjonować  przez  20–30  lat,  podczas gdy w lesie odroślowym niektóre gatunki radzą  sobie  z  regularnym  przycinaniem przez 600 lat.

Różnica  tkwi  w  oddziaływaniu  na  tę plantację biomasy przez człowieka. W przypadku wierzby mamy do czynienia z prowadzeniem jej w formie monokultury, w której jakiekolwiek  życie  biologiczne  poza  samą wierzbą  jest  niemile  widziane.  Dotyczy  to  w  szczególności  chwastów,  ale  także  i  innych „szkodników”, a także grzybów mikoryzowych. Tymczasem w lesie odroślowym jest znacznie większa różnorodność, co pozwala w mniejszym stopniu obciążać glebę zapotrzebowaniem na składniki odżywcze. Nie chodzi tu tylko o różnorodność gatunków roślin, ale także bogactwo zwierzyny, która znajduje sobie schronienie w różnych częściach plantacji. Wszystko to umożliwia prowadzenie  takiej  uprawy  praktycznie  w nieskończoność.

Kluczowe dla powodzenia tego działania jest również ścinanie drzew w zimie lub wczesną  wiosną,  w  czasie,  gdy  najwięcej substancji odżywczych jest magazynowanych przez drzewo w korzeniach. To z jednej  strony  ułatwia  wykorzystanie  drewna  jako  paliwa  (mniejsza  zawartość  wilgoci oznacza krótsze suszenie), a z drugiej przyspiesza powstawanie nowych odrośli.  

Jeśli chodzi o plony, nie można oczekiwać,  by  były  porównywalne  z  wierzbą energetyczną.  Jednak  w  każdym  roku możliwe jest otrzymanie 1–6 ton drewna z każdego hektara plantacji.  
Na małą skalę niewielka przydomowa plantacja  (np.  pół  hektara)  pozwoliłaby zaopatrzyć w paliwo do kotła na drewno duży,  ale  energooszczędny  dom  jednorodzinny. 

W  przypadku  państwowych  lasów,  gospodarka  prowadzona  jest  nieco  inaczej.  Wycinka  obejmuje  pewien  niewielki  obszar  lasu,  po  czym  nasadza  się  w  jego  miejsce  nowe  drzewa.  Dzieje  się  to  jednocześnie w cyklu znacznie dłuższym, niż   w przypadku lasu odroślowego. Wymaga  to  większych  nakładów  pracy  i  generuje  wyższe koszty, dlaczego zatem nie powrócić do wzoru znanego od tysięcy lat?  

drewnozamiastbenzyny.pl
Krzysztof Lis 

Czytaj całość w 1/2013
2013 1