Przepisy UE dot. udziału biokomponentów w paliwach nakazują zwiększanie ich udziałów w ogólnej objętości. Producenci samochodów często przestrzegają przed biopaliwami, stąd konieczność szukania nowych rozwiązań w tej dziedzinie.

 
Polityka Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska i energetyki zobowiązuje producentów paliw do systematycznego zwiększania procentowego udziału biokomponentów w paliwach. Obecnie kraje członkowskie UE zakładają spełnienie progów udziałów: 7,1% na lata 2013-2016, 7,8% do 2017 r., 8,5% w 2018 r. i ostatecznie 10% do 2020 roku. udziału biopaliw ogólnej sprzedaży.

Tymczasem część producentów samochodów nie zaleca stosowania biopaliw, ze względu na niedostosowanie ich właściwości do parametrów technicznych silników. Piotr Michalczyk ekspert ds. sektora motoryzacyjnego PwC ocenia, że producenci samochodów powinni brać pod uwagę sposób zasilania już na etapie konstruowania silnika, obserwując tendencje decyzyjne organów prawnych w tym zakresie.
 
Zwolennicy technologii przyjaznych środowisku podkreślają znacznie udziału biopaliw ze względu na mniejsze uzależnienie od ropy naftowej oraz redukcję emisji CO2. Przeciwnicy biokomponentów poza kwestią ochrony silnika, przywołują argument wzrostu cen żywności ze względu na produkcję biomasy na potrzeby energetyczne i paliwowe. Argumentem jest tu także poziom emisji zanieczyszczeń podczas procesu produkcyjnego biopaliw.
 
W odpowiedzi na powyższe argumenty Europejska Komisja ds. Środowiska chce ograniczyć biopaliwa pierwszej generacji produkowanych głównie z kukurydzy, trzciny cukrowej i rzepaku. Ograniczona produkcja tego typu biopaliwa ma być zrekompensowana przez rozwój technologii i produkcję z substratów o mniejszej użyteczności spożywczej – np. z wodorostów. Nad tą propozycją europarlamentarzyści będą głosowali we wrześniowej sesji plenarnej w Strasburgu.
 
Źródło: Newsria