Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) twierdzi, że 17,5 proc. obowiązek umorzenia tzw. zielonych certyfikatów zaproponowany przez ministra energii na 2018 rok jest niewystarczający. Proponuje zwiększyć ten odsetek.  Ze względu na skalę nadpodaży tych certyfikatów, sugeruje wyższy poziom umorzenia tych uprawnień finansowych w celu przywrócenia równowagi rynkowej do przełomu 2020/2021.

Alarmująca skala nadpodaży zielonych certyfikatów

W ramach konsultacji publicznych projektu „Rozporządzenia Ministra Energii w sprawie zmiany wielkości udziału ilościowego sumy energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia potwierdzających wytworzenie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w 2018 roku”  oceniono pomysł zwiększenia procentu umorzenia. Według BOŚ, zaproponowany w projekcie obowiązek umorzenia tzw. zielonych certyfikatów na poziomie 17,5 proc. stanowi „pozytywny sygnał dla zmniejszenia obecnej nierównowagi na rynku zielonych certyfikatów”. W tym roku przedmiotowy obowiązek umorzenia wynosi 15,4 proc., więc w porównaniu do obecnej wielkości zmiana będzie odczuwalna dla rynku uprawnień majątkowych związanych z pochodzeniem energii.

Porządek na rynku certyfikatów pochodzenia – nie wystarczy nowelizacja ustawy

Według ocen ekspertów z branży OZE – szczególnie zajmujących się jej ekonomicznym aspektem – przegłosowana przez parlament nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii nie jest wystarczająca, aby zmniejszyć nadpodaż zielonych certyfikatów. Na podstawie prognoz można sądzić, że prawdopodobnie nastąpi swoista inflacja tych uprawnień: będzie ich coraz więcej, ale ich ceny będą spadać.  „Obawiamy się jednak, że skala nadpodaży szacowana na ok. 22 TWh/rok jest na tyle duża, że poziom ten  może okazać się niewystarczający do przywrócenia równowagi rynkowej w średnim okresie, czyli w horyzoncie 2020/2021. Dlatego poddajemy pod rozwagę ustalenie wyższego poziomu łącznie z maksymalnym przewidzianym zgodnie z art. 59 .pkt 1 aktualnej Ustawy tj. 19,35 proc.” – oświadcza BOŚ w swoim stanowisku.

Dla elektrowni wiatrowych: przejście z certyfikatów na aukcje

W ocenie BOŚ  szczególną uwagę należy poświęcić sprawie uruchomienia tzw. aukcji migracyjnych dla istniejących farm wiatrowych. Miałoby to być przeprowadzane w  podobny sposób, jak ogłaszane są aukcje dla istniejących elektrowni wodnych czy biogazowni rolniczych. Celem jest umożliwienie przechodzenia elektrowniom wiatrowym ze wsparcia opartego na certyfikatach pochodzenia energii do systemu aukcyjnego. Umożliwiłoby to wyeliminowanie znaczącej ilości zielonych certyfikatów oraz zastąpienie wsparcia dla inwestorów poprzez aukcje OZE.

Można przypuszczać, że obydwa rozwiązania ograniczą nadpodaż tzw. zielonych certyfikatów, tym samym zapobiegając ich inflacji. Byłby to pożądany skutek dla rynku uprawnień majątkowych związanych z pochodzeniem energii. Zdania na temat skuteczności spełnienia tej funkcji przez nowelizację ustawy o OZE są podzielone, więc tym bardziej rośnie potrzeba podejmowania działań w tym zakresie.

Źródło: www.bosbank.pl

Redakcja GLOBEnergia