Historycznie najprostszym i najpowszechniej dostępnym źródłem energii było drewno opałowe. Na początku ludzie wykorzystywali powalone drzewa, później czasami ścinali je. Dopóki liczba ludzi była niewielka – nie miało to żadnego istotnego wpływu na zasoby leśne podnóża Kilimandżaro. Z czasem jednak, gdy przybyło ludzi, okazało się, że środowisko nie nadążą z odnawianiem się i sukcesywnie następuje wylesianie zboczy i pustynnienie okolic – wyjaśnia Robert Zduńczyk, prezes Fundacji Ekonomicznej Polska – Afryka Wschodnia.

„Brykiety z biomasy praktycznym sposobem na ograniczenie wylesienia zboczy Mount Kilimandżaro”

Zbocza Kilimandżaro

W konsekwencji – mimo prowadzonych zalesień – w ciągu ostatnich 50 lat obszary leśne u podnóża Kilimandżaro zmniejszyły się o 30% – Skutków jest wiele. Najbardziej znany i widoczny to zanikanie czapy lodowcowej na szczycie góry. Mniej lasów, to także mniejsze opady i problemy z gromadzeniem wody, w efekcie czego wysychają na coraz dłużej strumienie i rzeki, obszary bardziej odległe od góry dostają mniej wody, elektrownie wodne na tych rzekach pracują w ograniczonym zakresie a rybacy żyjący w wioskach przy jeziorach Nyumba ya Mungu i Jipee mają zakaz połowów – wylicza prezes Fundacji.

Wprawdzie już w 1941 roku wyznaczono tzw. półmilowy pas buforowy w którym miejscowa ludność miała prawo do zbierania tylko suchego drewna, jednak wraz ze wzrostem liczby ludności na dużą skalę rozwinęło się również „drzewne kłusownictwo”.

Wraz ze wzrastającą skalą degradacji lasów, w lokalnym społeczeństwie pojawiła się inicjatywa zalesiania górskich zboczy. Jednym z liderów tej inicjatywy jest stowarzyszenie Tanzania Environmental Action Association (TEACA), które przez ponad 26 lat działalności przyczyniło się do posadzenia blisko miliona drzew. – Pomimo niewątpliwych sukcesów w przeszłości, doświadczenia zdobywane przez lata mówiły nam, że samo zalesianie nie jest metodą na rozwiązanie problemu. Uznaliśmy, że alternatywą dla drewna opałowego może być produkcja brykietów ze skarbonizowanej biomasy, pozyskanej z uschniętych gałęzi i patyków drzew oraz pozostałości po zbiorach np. kukurydzy – łodygi, puste kolby, czy też być pozostałości z liści i pni bananów, łodygi manioku, słoneczników – mówi Bernard Kimaro, członek kierownictwa TEACA.

 

„Brykiety z biomasy praktycznym sposobem na ograniczenie wylesienia zboczy Mount Kilimandżaro”

Niektórzy z liderów lokalnej społeczności zrozumieli zagrożenie już ponad 20 lat temu, gdy założyli Tanzania Environmental Action Association (TEACA) i dosłownie rozpoczęli pracę „przy gruncie”

Swoim pomysłem Tanzańczycy na tyle skutecznie „zarazili” polską Fundację, że w efekcie powstał projekt „Brykiety z biomasy praktycznym sposobem na ograniczenie wylesienia zboczy Mount Kilimandżaro”, który uzyskał finansowanie z rządowego programu Polska Pomoc.

W ramach projektu w tym roku do 20 szkół działających w dystrykcie Moshi (East Kilimandżaro) trafiły maszyny i sprzęt do produkcji brykietów m.in. ręczna prasa wykonana na bazie dużej maszynki do mięsa, komory do karbonizacji wykonanej z beczki po oleju oraz zestawu dodatkowych sprzętów – pojemniki do masy węglowej, stojaki do suszenia i łopaty. Szkoły otrzymały również nowe, kilkakrotnie bardziej wydajne energetycznie kuchenki – ok. 90% wytwarzanego ciepła ogrzewa garnek, podczas gdy w przypadku tradycyjnego paleniska ok. 75% energii cieplnej rozchodzi się na boki. Kolejne 20 szkół (w dystrykcie Hai, West Kilimandżaro) podobny sprzęt otrzyma w przyszłym roku. Wraz z wyposażeniem partnerzy projektu przeszkoli personel szkolny w zakresie obsługi i produkcji brykietów.

– Codziennym obowiązkiem każdego rodzica jest zaopatrzyć dziecko w porcję drewna dla szkoły. Gdy dziecko nie przyniesie drewna, odsyłane jest do domu. Ilość drewna potrzebna każdego dnia do gotowania w szkole, do której uczęszcza 250 uczniów, to ok. 50-70 kg. Wyposażenie szkół w sprzęt do wyrobu brykietów zwolni uczniów z tego obowiązku – podkreśla Adoncome Mcharo szef TEACA.

„Brykiety z biomasy praktycznym sposobem na ograniczenie wylesienia zboczy Mount Kilimandżaro”

Gdy brykiety z biomasy na trwałe trafią „pod strzechy”, zrodzi się szansa, że dla młodego pokolenia zielone zbocza Kilimandżaro nie będą jedynie wspomnieniem z dzieciństwa

Co ważne: projekt ma nie tylko wymiar ekologiczny, ale również i ekonomiczno-rozwojowy. – Wiele inicjatyw ekologicznych traci z czasem swój impet, gdy stają one w sprzeczności z ekonomicznym interesem angażowanych osób. Niestety ludzka natura jest tak skonstruowana, że motywacje o charakterze ekonomicznym należą do najsilniejszych. Dlatego poza zapewnieniem sobie codziennego opału, jego producenci będą uzyskiwać dochód ze sprzedaży nadwyżki wyprodukowanej brykietów – wyjaśnia prezes Fundacji.

W ramach projektu pilotażowo uruchomiono produkcję brykietów z trocin. Do tego celu zakupiono w Polsce maszynę, która już trafiła do Tanzanii. – Na północnych zboczach Kilimandżaro, w dystrykcie Rombo w latach 60-tych, z pomocą krajów skandynawskich, powstały ogromne plantacje sosny. Ten gatunek drewna rośnie w Afryce dużo szybciej i po 25-30 latach nadaje się do wycinki i przeróbki na drewno budowlane. Rokrocznie pozyskiwane jest ok. 30 000 m3 drewna, które przerabiane jest w ok. 100 zarejestrowanych tartakach, a następnie sprzedawane w głównych ośrodkach Tanzanii i Kenii – mówi Robert Zduńczyk. – W procesie obróbki i cięcia pni w tartaku na deski i pozostałe rodzaje drewna budowlanego, powstają trociny, które obecnie składowane w formie hałd i stanowią odpad, który w zdecydowanej większości nie ma żadnego wykorzystania. Tymczasem trociny to również organiczna materia, z której w wielu miejscach na świecie, w tym w Polsce, wytwarza się brykiety, które z powodzeniem wykorzystywane są do opalania – podkreśla prezes Fundacji.

„Brykiety z biomasy praktycznym sposobem na ograniczenie wylesienia zboczy Mount Kilimandżaro”

Działania projektowe będą kontynuowane w 2017 roku. – Po pierwszym roku działania w obszarze produkcji i sprzedaży brykietów, zarówno tych wytwarzanych ze skarbonizowanej biomasy, jak i tych z trocin, razem z TEACA posiadać będziemy doświadczenie pozwalające na istotne produkcji. Aby to się wydarzyło, doposażymy stowarzyszenie w dodatkowe i bardziej wydajne elektryczne maszyny. Sposobem na upowszechnienie używania brykietów i wsparcie sprzedaży będzie również uruchomienie systemu sprzedaży ratalnej energetycznie wydajnych, prostych kuchenek opalanych brykietami z biomasy. Kuchenki te zostaną zaproponowane okolicznym mieszkańcom w formule „sprzedaży ratalnej”. Spłaty następować będą przy zakupie kolejnych paczek brykietów – zapowiada Robert Zduńczyk.

Jak przekonują autorzy projektu dzięki temu skala oddziaływania stowarzyszenia i współpracujących z nim instytucji i społeczności w obszarze alternatywnych źródeł energii domowej będzie większa i umożliwi samodzielne działanie po formalnym zakończeniu projektu współfinansowanego w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Źródło: Fundacja Ekonomiczna Polska – Afryka Wschodnia