Amerykańskiemu projektowi FutureGen, realizowanemu w stanie Illinois, którego celem jest wychwytywanie dwutlenku węgla ze zmodernizowanej elektrowni węglowej grozi proces sądowy i przekroczenie nieubłagalnego terminu.

Po dziesięciu latach naprzemiennych serii śmiałych inicjatyw oraz nagłych rezygnacji, przy wsparciu bagatela 1 miliarda dolarów federalnego zastawu, budowa najgłośniejszego medialnie projektu w kraju, służącego do wychwytywania dwutlenku węgla z elektrowni węglowych i magazynowania go pod ziemią, w końcu się rozpoczęła. Ale nawet teraz przedsięwzięcie, nazwane FutureGen, napotyka uciążliwe przeszkody. Grupa środowiskowa wniosła zbiorowy pozew przeciwko projektowi, ponieważ zagraża mu wizja desperackiego pozyskania dodatkowych środków finansowych, aby w ogóle była mowa o realnych szansach na jego ukończenie.

Prace budowlane rozpoczęły się w zeszłym tygodniu na nowym fundamencie komina, który jest częścią planowanej modernizacji starej elektrowni węglowej w Meredosia, Illinois. Modernizacja pociągnie za sobą wprowadzenie technologii, w postaci elektrowni zdolnej do wychwytywania dwutlenku węgla, który dotychczas był w całości wprowadzany do powietrza – technologii, która mogłaby znacznie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych. Jeśli proces unowocześniania dobiegnie końca, będziemy świadkami uruchomienia obiektu, w którym spalanie węgla odbywa się w strumieniu czystego tlenu, tworząc tym samym łatwy sposób oddzielania co najmniej 90 procent emisji dwutlenku węgla, tak, że może on być zatłaczany pod powierzchnię ziemi i przechowywany na stałe w geologicznie szczelnych rezerwuarach.

Rozpoczęcie budowy odzwierciedla kolejny kamień milowy: Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska ogłosiła w zeszłym tygodniu, że pozyskała zezwolenie na projekt pierwszego w historii wtłoczenia dwutlenku węgla pod ziemię. Pozwala to na przechowywanie sprężonego skroplonego dwutlenku węgla w formacji geologicznej soli 4,000 stóp pod ziemią przy Jacksonville, Illinois.

Pomimo pomyślnych rokowań, opozycyjna grupa środowiskowa Sierra Club, która aktywnie walczy o całkowite zaprzestanie korzystania z węgla, złożyła pozew, kwestionując tym samym zezwolenie od Agencji Ochrony Środowiska stanu Illinois dotyczące emisji w ramach projektu. Prezes FutureGen, Ken Humphreys, który odrzucił propozycję wywiadu, napisał w oświadczeniu, iż pozew zniechęca inwestorów do zainwestowania pozostałych 650 milinów dolarów z całkowitej kwoty 1,65 miliarda dolarów przeznaczonych na projekt. Ponadto, projekt stoi przed obliczem terminu zakończenia prac przypadającym na wrzesień 2015 lub ryzykiem utraty 1 miliarda USD federalnych funduszy stymulacyjnych przeznaczonych w 2010 roku w ramach amerykańskiej ustawy o rewitalizacji i reinwestycji.
Powtarzające się opóźnienia w FutureGen ukazują jak ponury obraz maluje się dla projektów mających na celu przechwytywanie oraz immobilizację dwutlenku węgla. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w celu osiągnięcia dobitnych efektów na spowolnienie emisji powodujących zmiany klimatu, takie działanie składowania CO2 musi zwiększyć się więcej niż stokrotnie na całym świecie w ciągu najbliższych 15 lat lub tak daleko poza to, co jest planowane lub budowane obecnie .
Dzisiaj wychwytywanie dwutlenku węgla w Stanach Zjednoczonych odbywa się tylko w jednym małym urządzeniu, które demonstracyjnie przechwytuje część emisji w Zakładzie Energetycznym Barry w Mobile w stanie Alabama. Około 25 innych projektów wychwytywania i składowania znajduje się w fazie planowania lub budowy w elektrowniach na całym świecie. Poza samymi elektrowniami, grupa innych istniejących projektów bazuje na pompowaniu dwutlenku węgla do podłoża w celu wymuszenia wypłynięcia na powierzchnię większej ilości ropy z otworów wiertniczych, proces nazywany „zaawansowanym odzyskiem ropy naftowej.”
FutureGen był pierwotnie postrzegany, za czasów administracji Busha, jako sposób wytwarzania wodoru. Teraz projekt „zmartwychwstaje” pod taką samą nazwą, a nacisk kładziony jest na implementację technologii sekwestracji dwutlenku węgla na dużą skalę.
Projekt składa się z trzech głównych części: modernizacja istniejącej elektrowni węglowej z wdrożeniem nowej technologii oksy-spalania; 30 km rurociągu do transportu dwutlenku węgla; i wreszcie podziemny magazyn do przechowywania sprężonego gazu. „Jest to pierwsza na świecie na skalę komercyjną demonstracja wychwytywania dwutlenku węgla za pomocą spalania węgla w strumieniu czystego powietrza, która jednocześnie ładnie uzupełnia inne projekty stopniowo przechodzące w tryb pełnej funkcjonalności”, mówi Howard Herzog, starszy inżynier badawczy z Inicjatywy Energetycznej MIT i eksperta w dziedzinie tej technologii.

Opracowanie: Dastin Adamowski, KN OZE „Grzała”
Źródło: www.technologyreview.com