Budweiser przechodzi na OZE

Znany producent piwa, Budweiser, ogłosił że w obecnej chwili wszystkie jego browary w Stanach Zjednoczonych będą zasilane energią pochodzącą z OZE. Jednocześnie zmienia swoje logo, tak by informowało o wykorzystaniu zielonej energii w procesie warzenia piwa.

Na puszkach i butelkach piwa będzie dorysowany symbol „100% wykorzystania OZE”. Według Budweisera, to rozwiązanie ma zwiększyć sprzedaż ich produktu, która w ostatnich czasach spadła.

Marka Budweiser należy do ABInBev, największego na świecie kompleksu piwowarskiego.

Aby sprostać zapotrzebowaniu energetycznemu, Budweiser podpisał umowę z farmą wiatrową Thunder Ranch Wind Farm w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób będzie odbiorcą prądu elektrycznego generowanego z mocą 300MW. Według Tony’ego Milikina, osoby decyzyjnej z AB InBev, koszt pozyskania tej elektryczności nie jest wyższy od ceny, jaką korporacja musiałaby zapłacić za prąd z konwencjonalnych źródeł energii.

Jednocześnie firma zapewnia, że zamierza rozszerzyć zasilanie przy pomocy OZE też na inne swoje marki. Ponadto w planach jest obniżenie emisji z transportu chmielu.

Codziennie sprzedawane jest ponad 41 milionów butelek piwa Budweiser. Całkowite przejście na OZE spowoduje obniżenie emisji dwutlenku węgla o tyle, ile wyprodukowałoby 48 tysięcy samochodów.

Budweiser ogłosił cel całkowitego przejścia na odnawialne źródła energii już w marcu poprzedniego roku. Do grudnia zamierza osiągnąć cel 31% udziału OZE w całkowitym zużyciu energetycznym firmy. Dotarcie do 100% OZE ma nastąpić już w 2025 roku.

W ten sposób Budweiser dołącza do grona firm, które zadecydowały o całkowitym przejściu na odnawialne źródła energii. Wśród nich znajdują się już takie giganty jak Microsoft, Starbucks czy Google. Jednocześnie trend inwestycji w OZE jest zauważalny we wszystkich branżach, nawet wśród firm, które znane są z konwencjonalnej energetyki. Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest na przykład Shell, który niedawno podpisał umowę na dostawy prądu z największej w Wielkiej Brytanii elektrowni fotowoltaicznej. Jednocześnie firma ta już dawno posiadała udziały w mocy wielu farm wiatrowych i słonecznych, rozciągniętych po całej Europie. Podobnym przykładem jest też EDF.

 

Redakcja GLOBEnergia