Kolejna gigantyczna inwestycja z sektora magazynowania energii omija Polskę

W marcu głośno było o chińskiej firmie CATL (Contemporary Amperex Technology), która szukała na terenie Europy dogodnej lokalizacji dla swojej fabryki ogniw litowo-jonowych. Inwestycja świetnie wpisywała się w polski program elektromobilności, zakładający milion samochodów elektrycznych na rodzimych drogach do 2025 roku. Niestety okazało się, że zatrudniający setki pracowników zakład nie powstanie na terenie naszego kraju.

Zwycięzcą w tej konkurencji okazała się jedna z najsilniejszych gospodarek Europy – Niemcy. Chiński producent uruchomi swoją fabrykę w stolicy Turyngii, Erfurcie.

Tworzona przez chińczyków fabryka ma sporą wydajność, jednak niższą od planowanego przez Elona Muska Gigafactory. Mowa tutaj o magazynach energii o łącznej pojemności 14 tysięcy megawatogodzin rocznie. To sporo, jednak znacznie mniej niż planowana wydajność Gigafactory. Według zapowiedzi Elona Muska, docelowa produkcja jego zakładu ma osiągnąć kolosalne 35 GWh na rok.

Image result for CATL

Cały procest produkcyjny w CATL zostanie zrealizowany przez załogę liczącą docelowo 600 osób. Równie imponująco inwestycja prezentuje się od strony finansowej. Już w pierwszej fazie zostanie w nią „włożone” niemal 240 milionów euro.

Zbyt dla ogromnej fabryki mają zapewnić niemieckie koncerny motoryzacyjne. W kolejce do chińskiego producenta ustawiły się Volkswagen, Dailer i BWM. Ostatnia z tych firm poinformowała nawet opinię publiczną o tym, że w ciągu najbliższych kilku lat zamierza zakupić do swoich aut akumulatory o łącznej wartości czterech miliardów euro.

Wygląda na to, że już druga wielka fabryka ogniw li-ion omija Polskę. Tymczasem wszelkie inwestycje z tego sektora zgarniają Niemcy. Niedawno Elon Musk zapowiadał, że na terenach naszego zachodniego sąsiada powstanie kolejne Gigafactory. Ostatecznie Niemcy posiadają prężny przemysł motoryzacyjny, który w najbliższych latach będzie coraz bardziej wchodził w sektor samochodów elektrycznych.

Ciekawie całą sytuację skomentowała Angela Merkel. Choć pochwaliła sprowadzenie CATL, wyraziła opinię, że Niemcy sami mogą produkować ogniwa li-ion. Czy w najbliższych latach doczekamy się niemieckiej marki akumulatorów?

Źródła: pb.pl, money.pl, CATL

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia