Samochody elektryczne produkowane seryjnie pojawiły się na rynku dopiero kilka lat temu. Ze względu na swoją odmienność w stosunku do spalinowych odpowiedników przyciągają one uwagę i są przedstawiane jako przyszłość motoryzacji, jednak czy warto kupić je już dziś?

Jeśli spojrzymy na zakup auta elektrycznego od strony czysto finansowej, to okaże się, że w dużej mierze jest on podobny do zakupu paneli fotowoltaicznych, będących w bezpośrednim kręgu zainteresowań czytelników magazynu „GLOBEnergia”. Aby cieszyć się własną przydomową siłownią słoneczną, najpierw należy ponieść niemały wydatek na jej zbudowanie. Dopiero później pojawiają się oszczędności, które w zależności od wielu czynników uczynią instalację opłacalną lub nie. Analogicznie jest w przypadku samochodów elektrycznych, kosztujących najczęściej około dwa razy więcej niż porównywalne modele spalinowe z identycznym, często dosyć bogatym wyposażeniem standardowym. Potencjalnie różnica w cenie może się po pewnym czasie zwrócić, ponieważ koszt przejechania 100 km autem elektrycznym zwykle nie przekracza 10 zł i jest wielokrotnie niższy od kosztu jazdy samochodem spalinowym, ale bez dwóch zdań będzie to wymagało intensywnej eksploatacji. Obecne ceny małych aut elektrycznych, takich jak Citroën C-Zero, Mitsubishi i-MiEV i Peugeot iOn znacznie przekraczają 100 tys. zł i zdecydowanie nie zachęcają do zakupów. W przypadku tego ostatniego modelu, niedawno pojawiła się nawet promocyjna oferta jednego z dealerów, w której auto można było nabyć za około 84 tys. zł. Mimo obniżki blisko o 40 tys. zł w stosunku do ceny nominalnej, aukcja nie zakończyła się sprzedażą. Wniosek jest jeden – to wciąż za drogo. (…)


Potencjalnie samochody elektryczne mogą stać się opłacalne nieco szybciej dla osób, które odnotowują większe niż w symulacji przebiegi 1500 km miesięcznie. Należy bowiem pamiętać, że każde przejechane 100 km to dodatkowa oszczędność. Niemniej jednak na opłacalne auto elektryczne dla mas przyjdzie nam jeszcze zaczekać. Na razie zdecydowanie bardziej konkurencyjne cenowo wydają się modele luksusowe/sportowe, skierowane do zamożnych klientów, czego najlepszym dowodem jest liczba rezerwacji Tesli Model S, wyprzedzająca plan produkcyjny nawet o rok.

Adam Markiewicz

SamochodyElektryczne.org  

Czytaj całość w GlobEnergia 5/2012