Cła antydumpingowe na produkty fotowoltaiczne sprowadzane do Unii Europejskiej z Chin obowiązują od 2013 roku, ponieważ powszechne było sprzedawanie produktów w Europie po cenach niższych niż koszty ich produkcji lub po cenach niższych niż na rynku krajowym producenta tych produktów.

Państwa narażone na dumping, do których importowane są produkty, nakładają pewne ograniczenia dotyczące ilości oraz minimalnych cen sprowadzanych do kraju produktów. Aby można je było nałożyć na określone produkty, Unia Europejska zobowiązana jest przeprowadzić postępowanie antydumpingowe.

Na początku bieżącego roku Komisja Europejska poinformowała, że będzie dążyć do przedłużenia okresu obowiązywania ceł. Jeśli by tak było, cła obowiązywałyby przez kolejne dwa lata. Reuters poinformował jednak, że Komisja Europejska planuje skrócić czas obowiązywania takich obostrzeń z 24 do 18 miesięcy. Co więcej, KE poinformowała, że rozważane jest zaprzestanie zakładania tego typu restrykcji na tę grupę produktów.

Wiadomość ta została przekazana na konferencji prasowej przez Fransa Timmermansa – pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Jak potwierdza polityk, jest to sprawa wyjątkowo delikatna i propozycja Komisji Europejskiej w tym temacie ma zostać przekazana państwom członkowskim jeszcze w tym miesiącu. Dalsze losy tej sprawy będą zależały od państw członkowskich, które są w tej kwestii bardzo podzielone.

Timmermans stwierdził również podczas spotkania prasowego, że rezygnacja z ceł nastąpi dopiero wtedy, gdy Komisja Europejska upewni się, że europejscy producenci paneli słonecznych dostosują się do nowej sytuacji, a dokładne warunki mają zostać ustalone w debacie z państwami członkowskimi. Komisja musi zbalansować interesy producentów modułów z interesami inwestorów, korzystających z tanich, importowanych towarów. Komisja Europejska ma również na uwadze stronę Pekinu, który jest postrzegany jako sojusznik Unii Europejskiej z walce ze zmianami klimatu. A przypomnieć należy, że po nałożeniu w 2013 roku ceł na chińskie produkty Unia Europejska i Chiny otarły się o wojnę handlową. Aby tego uniknąć, umożliwiono ograniczony, bezcłowy import paneli, przy minimalnej cenie  0,56 euro za Watt mocy.

Luc Triangle, sekretarz generalny federacji związków zawodowych Industriall Europie powiedział, że sytuacja, która teraz może nastąpić, może stać się niebezpiecznym precedensem dla innych branż, tym bardziej że Unia Europejska jest w ciągu ostatniego roku bardzo aktywna w sprawach dotyczących chińskiej stali.

Opracowano na podstawie: Reuters

Redakcja GLOBEnergia