Ustawa ta weszła w życie z dniem 4 maja b.r. (za wyjątkiem części przepisów m. in. dotyczących systemu wsparcia dla producentów zielonej energii, dla których przewidziano późniejszy termin wejścia w życie).

 
Ustawa stanowi implementację do systemu polskiego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych.
Stanowi to przejaw polityki energetycznej i klimatycznej Unii Europejskiej, zgodnie z którymi państwa członkowskie zobowiązane są do podjęcia środków mających na celu zredukowanie emisji gazów cieplarnianych, takich jak zwiększenie zastosowania energii ze źródeł odnawialnych wraz z oszczędnością energii i zwiększeniem efektywności energetycznej. 
Czy ustawa spopularyzuje oze ?
Ustawa stwarza nowe możliwości rozwoju energetyki odnawialnej przez prosumentów – czyli osoby fizyczne niewykonujące działalności gospodarczej regulowanej ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, które wytwarzają energię elektryczną w celu jej zużycia na własne potrzeby. Zapewne może się to przyczynić do popularyzacji odnawialnej energii i sprawić, że będzie ona „bliżej ludzi”. Do tej pory oze kojarzyło się głównie z kontrowersyjnymi dla wielu osób dużymi farmami wiatrowymi, możliwość budowania na swoje potrzeby mikroinstalacji może zmienić negatywne nastawienie u wielu osób. 
 
Nie zmienia to faktu, że osiągnięcie głównego celu dyrektywy, a więc wypromowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, jak i osiągnięcie założonego udziału energii ze źródeł odnawialnych nie będzie możliwe bez dalszego rozwoju dużych inwestycji takich jak farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne. Długotrwałe prace nad ustawą de facto stały się działaniem spowalniającym oze czego skutki odczuwalne są szczególnie w ostatnim okresie. Należy pamiętać, że od momentu podjęcia decyzji o rozpoczęciu danej inwestycji do jej uruchomienie mija co najmniej kilka lat, a po drodze inwestor musi przejść przez liczne procedury, które stanowią sporą barierę, zwłaszcza czasową, dla szybkiego rozwoju tego typu inwestycji. Wejście w życie ustawy o oze nie zmienia faktu, że przepisy regulujące proces inwestycyjny obiektów energetyki odnawialnej dalej są rozproszone, brak jest kompleksowego uregulowania tej materii. Sam fakt istnienia ustawy o oze, nie spowoduje większej świadomości społeczeństwa w zakresie energetyki odnawialnej, nie zmniejszy licznych kontrowersji wobec lokalizacji tego typu inwestycji, jak i nie spowoduje łatwiejszego przejścia przez procedury środowiskowe.
Co więcej na horyzoncie pojawiają się kolejne zmiany – planowana jest nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wprowadzająca kolejne wątpliwości wśród inwestorów co do możliwości powodzenia zaplanowanych inwestycji. Do czasu powstania spójnego i kompleksowego systemu regulującego inwestycje w oze ich rozwój nadal będzie ograniczony, co może doprowadzić do sytuacji, w której realizacja przyjętego udziału energii ze źródeł odnawialnych okaże się niemożliwa. 
 
Anna Siwkowska
radca prawny

CAŁY ARTYKUŁ DOSTĘPNHY TUTAJ