Duży skok technologiczny dotyczyć będzie baterii. W tej chwili przeciętny samochód elektryczny, który kosztuje 30 000 $, jest w stanie przejechać około 100 mil (161 km) na jednym ładowaniu. W ciągu roku ten dystans ma zwiększyć się dwukrotnie.

Tesla Motors Inc., wyznaczająca standardy na rynku, zapowiada, że ich kolejny projekt – Tesla Model 3 – będzie dostępny w cenie 35 000 $ i będzie posiadał zasięg powyżej dwustu mil (ok. 322 km). Dla porównania średnia cena nowego samochodu w USA wynosi obecnie 33 000 $.

Chevrolet 2017 Bolt EV

Tesla nie jest osamotniona w swoich staraniach zaoferowania przeciętnemu użytkownikowi samochodu elektrycznego w dobrej cenie – Chevrolet wypuszcza model Bolt EV o zasięgu również ponad dwustu mil, w cenach zaczynających się od 37 500 $.

To dopiero początek. Pasquale Romano, dyrektor wykonawczy ChargePoint Inc., największego na świecie producenta stacji ładujących, twierdzi, że pracował i rozmawiał z większością głównych koncernów motoryzacyjnych i wie, że każdy z nich ma w planach wypuszczenie modelu elektrycznego.

W najbliższym czasie większość tych samochodów będzie hybrydami, działającymi w oparciu zarówno o energię elektryczną, jak i benzynę. Obecnie większość modeli posiada zasięg elektryczny umożliwiający przeciętnemu użytkownikowi pokonanie drogi do pracy i z powrotem bez użycia benzyny.

Steve Majoros, dyrektor ds. marketingu w General Motors Co., mówi, że 90% podróży oraz 65% wyjeżdżonych mil w produkowanej przez nich hybrydzie o nazwie Volt odbywa się w trybie elektrycznym. Samochód ma zasięg 53 mil (ok. 85 km).

Hybrydy są w pełni efektywnymi samochodami elektrycznymi, które mają możliwość zwiększenia zasięgu, jeśli zachodzi taka potrzeba. Dzięki nim spora część kilometrów przejechanych przez Amerykanów odbędzie się w oparciu o prąd, a nie benzynę. Ponadto, pomagają one przezwyciężyć strach konsumentów przed rozładowaniem się baterii w środku trasy.

Konkurencja pomiędzy koncernami samochodowymi będzie silna, co poskutkuje obniżeniem cen. Volkswagen obiecuje, że do 2025 roku każdy model będzie dostępny w wersji hybrydowej, ta samo BMW. Hyundai zapowiada wypuszczenie ośmiu modeli hybrydowych  i dwóch w pełni elektrycznych do 2020 roku. Toyota ma zamiar przed końcem roku wypuścić Priusa o dwa razy większym zasięgu niż dotychczas.

W USA kolejnym pozytywnym czynnikiem jest dostępność ładowarek. ChargePoint posiada w Stanach 30 000 stacji ładujących. Dla porównania publicznie dostępnych stacji benzynowych jest tam 90 000.

Ilość stacji rośnie szybko, ponieważ koszt ich wybudowania jest relatywnie niewielki – od 3 000 do 7 500 $, w zależności od tego, czy konstrukcja jest nowa, czy bazuje na już istniejącej. W połączeniu z niewielkimi sklepami mogą one przynosić spore zyski, ponieważ użytkownik oczekujący na naładowanie baterii chętnie skorzysta z usług gastronomicznych.

Stacja ładowania Hy-Vee

Jedna ze stacji ładowania znajdująca się w lokalizacji sklepu Hy-Vee, źródło: Ackerman + Gruber dla The Wall Street Journal

Hy-Vee Inc., sieć 241 sklepów spożywczych w ośmiu zachodnich stanach, instaluje stacje ładujące przy wszystkich swoich nowych budynkach. Czas ładowania waha się w zależności od stacji oraz auta, jednakże średnio wynosi od 30 do 60 minut – akurat tyle, żeby coś zjeść.

Duży wpływ ma instalacja stacji w miejscach pracy. Według badań U.S. Department of Energy, jeśli w zakładzie pracy pojawi się możliwość naładowania samochodu elektrycznego, prawdopodobieństwo jego zakupienia przez pracowników zwiększa się 20x.

Zmiana samochodów na elektryczne nie będzie tak szybka, jak zmiana telefonów komórkowych na smartphony. Przeciętny Amerykanin używa tego samego auta przez 11 lat. Na wielu z tych ludzi, kiedy już będą gotowi zmienić samochód, będzie czekała bogata oferta samochodów elektrycznych w cenach porównywalnych do samochodów benzynowych. Nie wspominając nawet o oszczędnościach na paliwie oraz naprawach, ponieważ samochody elektryczne posiadają dużo mniej części ruchomych.

Taka jest natura najpotężniejszych zmian technologicznych – wydaje się, że nic się nie zmienia, aż nagle wszystko jest inaczej. Samochody elektryczne były dostępne od dłuższego czasu, mozolnie zwiększając zasięg i zmniejszając koszty, aż w końcu stały się zagrożeniem dla rynku aut benzynowych i – kto wie – może niedługo wyprą je całkowicie.

ŹródLogo KN OZE "Grzała"ło: The Wall Street Journal

Opracowanie: Maja Pałecka, KN OZE „Grzała”

 

Zdjęcie główne: Tesla Model S, źródło: Tesla

Materiał pochodzi z październikowego wydania miesięcznika GLOBEnergia+.


POBIERZ DARMOWĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ GLOBEnergia Plus i przeczytaj inne, ciekawe materiały!

AppStore
  GooglePlay

Redakcja GLOBEnergia