W Europie i w Stanach Zjednoczonych obserwuje się rosnący udział biopaliw w ilości wykorzystywanych paliw płynnych. W różnych środowiskach podnosi się również głos, że to biopaliwa wpływają na wzrost cen żywności, a także przyczyniają się do głodu na świecie. Czy rzeczywiście biopaliwa tak negatywnie na wszystko oddziaływają? Już konstruktorzy pierwszych silników spalinowych zakładali, że będą one napędzane biopaliwami. Nicolas August Otto konstruując swój silnik spalinowy w 1876 roku zasilał go czystym etanolem. Również Rudolf Diesel w 1900 roku przedstawił swój wynalazek zasilany w 100% olejem arachidowym. Jednak na początku XX wieku, ze względu na niską cenę ropy naftowej, konstrukcje te ewoluowały pod kątem wykorzystania jej pochodnych. W Polsce w latach międzywojennych były stosowane dodatki do benzyn w postaci etanolu. Połowa wyprodukowanego w 1938 roku etanolu była przeznaczona do wkomponowania jako dodatek do benzyn [Blog biopaliwowy, www.grining. bblog.pl]. W owych czasach, pomimo tego, że produkcja rolnicza była znacznie mniej wydajna, wykorzystywanie biopaliw było na porządku dziennym. Trudno teraz twierdzić, że produkcja biopaliw wykorzystująca jedynie około 5% produkowanej na świecie żywności powoduje głód na świecie. Należy zdać sobie sprawę, że żywności na świecie nie brakuje – problem jest tylko z jej dystrybucją.

 

 

Nawet najbiedniejsze kraje afrykańskie, pomijając okresy w których zmagają się z klęskami żywiołowymi, są w stanie zaspokoić swoje potrzeby żywnościowe. Jednak w tych krajach bardzo dużo wielkoobszarowych gospodarstw, zamiast produkować żywność na rynki lokalne, wytwarza produkty, na których można więcej zarobić eksportując je do krajów rozwiniętych. Innym problemem jest to, że znacznej części społeczeństwa państw biednych po prostu nie stać na zakup żywności. Obecnie cena zbóż na rynku europejskim powoli spada. Bardzo szybki wzrost cen, który mogliśmy obserwować w ubiegłym roku, był spowodowany nieurodzajem w wielu częściach świata, m.in. klęskami żywiołowymi w Europie. Ale czy tylko tym? Coraz głośniej mówi się, że odpowiedzialni byli za to również spekulanci. Ze względu na pewny zysk przerzucili się na giełdy rolne i windowali ceny żywności. Gdyby zatem żywności na świecie było za mało, to Unia Europejska i Stany Zjednoczone nie płaciłyby za ugorowanie ziemi. Te działania ograniczające produkcję, w przypadku klęsk nieurodzaju, potęgują wzrost cen żywności.

 

Należy również zwrócić uwagę na fakt, że jeżeli tłoczymy olej z rzepaku, to pozostają jeszcze wytłoki, z których można wyprodukować wysokobiałkową paszę dla zwierząt, a zatem możemy ograniczyć produkcję ziarna na paszę na innym areale. Podobnie może być zagospodarowany podestylacyjny suszony wywar zbożowy. Rozwój produkcji biopaliw w Unii Europejskiej i rozszerzenie areału ich uprawy może istotnie przyczynić się do zmniejszenia importu pasz wysokobiałkowych i spadku cen pasz [Copa-Cogeca, dostęp 2011 – Biopaliwa: odpowiedź europejskich rolników i ich spółdzielni na obawy opinii publicznej].

 

Nie powinien dziwić też fakt, że także OPEC zabiera głos w sprawie szkodliwości biopaliw dla światowego rynku żywności. Już kilka lat temu sekretarz generalny tej organizacji, Abdullah al Badri, podkreślał, że jeżeli nadal będą rozwijane technologie biopaliwowe, może się to przyczynić do ograniczenia przez kraje OPEC inwestycji zmierzających do poszukiwania nowych złóż, technologii wydobycia itd. Pokazuje to, że kraje OPEC realnie zaczynają się obawiać biopaliw, gdyż mogą one spowodować częściowe uniezależnienie od paliw kopalnych. Jak wynika z analiz rynku wykonanych przez Merrill Lynch & Co oraz Center for American Progress, produkcja biopaliw już teraz ograniczyła ceny ropy naftowej na całym świecie o 15% [www.americanprogress. org]. Trudno się zatem nie dziwić krajom OPEC, które straszą biopaliwami. Jednak czy straszą one również ropą naftową? Należy mieć nadzieję, że szybki rozwój biopaliw drugiej generacji zakończy dysputy na temat wpływu biopaliw na ceny żywności i potęgowanie głodu na świecie. Biopaliwa, produkowane z produktów celulozowych być może rozwiążą problem kolizji z produkcją żywności, niemniej można się spodziewać, że sceptycy poruszą kolejny problem – walki o powierzchnie uprawne.

 

Grzegorz Pełka
GLOB Energia

 

GlobEnergia 5/2011

okładka-globenergia-5-2011Image56