Polska od wielu lat zmaga się z problemem jakim jest niska jakość powietrza, będąca następstwem intensywnej emisji zanieczyszczeń.

 
Jak wynika z najnowszych badań, to właśnie nasz kraj jest największym emitentem rakotwórczego benzo(a)pirenu. Jak donosi Najwyższa Izba Kontroli, oprócz benzo(a)pirenu, poważnym problemem są pyły, szczególnie w miastach takich jak Kraków, Nowy Sącz, Katowice i Dąbrowa Górnicza. Przekroczenia dopuszczalnych norm pyłu PM10 odnotowano w ponad 75% analizowanych aglomeracji i stref miejskich.
Od paru lat decydenci pracują nad zapisami w prawie i wraz z producentami ekologicznych rozwiązań starają się zmienić nawyki przyzwyczajonego do kotła węglowego, przysłowiowego Kowalskiego. 
 
Aby umożliwić samorządom wprowadzenie zmian i dobrych nawyków w społeczeństwie, przygotowywana jest nowelizacja ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Pracuje nad tym Platforma Obywatelska. 
 
Co się zmieni?
Celem nowelizacji jest wprowadzenie do Ustawy zapisów, które wyeliminują możliwość swobodnej interpretacji. W efekcie, jednostki samorządowe będą mogły wprowadzić między innymi ograniczenie wjazdu do miast pojazdom o wysokiej emisji zanieczyszczeń. Proponowanych zmian jest wiele więcej, natomiast ten zapis wydaje się być na opozycji najbardziej kontrowersyjny. 
 
Jedna z wielu, a zarazem najbardziej kontrowersyjna zmiana, którą proponuje PO będzie miała na celu odciążenie zatłoczonych centrów miast. Wyeliminowane zostaną przede wszystkim stare pojazdy, z nieekologicznymi silnikami. Mieszkańcy ścisłego centrum będą z projektu wyłączeni. Przyjezdni będą mieli szereg innych możliwości poruszania się po mieście. W kilku miastach w Polsce działają już sieci parkingów tzw. parkingi Park&Ride, które zlokalizowane są na przedmieściach, przy wlotowych ulicach do miast, w pobliżu pętli tramwajowych i przystanków autobusowych. Na tych parkingach można zostawić samochód i kontynuować swoją podróż środkami komunikacji miejskiej. Co więcej, posiadając potwierdzenie pozostawienia samochodu na takim parkingu, opłaty za korzystanie z komunikacji miejskiej są dużo niższe, a nawet w ogóle ich nie będzie.
 
Aby Parkingi Park&Ride miały jakikolwiek sens, musza być zlokalizowane w odpowiedniej odległości do centrum. Kilka lat temu, taki system próbowano uruchomić w Krakowie, ale miejsca postojowe znajdowały się zbyt blisko centrum, dlatego parkingi, które teoretycznie miały być przesiadkowe, często były docelowymi. Od kilku lat system Park&Ride działa z powodzeniem w Warszawie i kilku innych miastach w Polsce. Pozytywnym efektem wprowadzenia takich systemów będzie nie tylko czystsze powietrze w centrum miasta ale też mniejsze korki, mniejsze zanieczyszczenie hałasem i wibracjami. Sieć komunikacji miejskiej będzie się ciągle rozwijała, ponieważ na taki sposób przemieszczania się będzie coraz większy popyt. Nowoczesne rozwiązania stosowane w autobusach (pojazdy  elektryczne, hybrydowe) będą potęgowały efekt oczyszczania się powietrza. 
 
Propozycja zakazująca wjazdu do miast pojazdom niespełniającym norm emisji może wielu osobom wydawać się kontrowersyjna lub nawet budząca odczucie niesprawiedliwości społecznej, z drugiej jednak strony musi być traktowana jako próba uporządkowania wspólnej przestrzeni jaką jest środowisko, w którym żyjemy – mówi Michał Kaczmarczyk – dyrektor programowy GLOBEnergia.
 
Innym sposobem poruszania się po mieście jest rower. Prawdziwy boom przeżywają teraz stacje bezobsługowego wypożyczania rowerów tzw. Bike Sharing. Rozwiązanie idealne dla osób, które nie mają warunków do utrzymywania roweru w mieście, dla tych, których nie stać na rower i dla przyjezdnych oraz turystów. Gęsta sieć stojaków na rowery z wygodnym wypożyczaniem za pomocą kart magnetycznych i niskie ceny kuszą nie tylko mieszkańców, ale także turystów mogących na nowo odkryć uroki miasta i zobaczyć dużo więcej. 
Mieszkańcy, którzy musza korzystać z samochodów powinni mieć świadomość, że też mogą coś zrobić dla ograniczania zanieczyszczeń w mieście. Mogą przede wszystkim nauczyć się jeździć ekonomicznie i ekologicznie, zgodnie z zasadami tzw. ecodrivingu. 
 
– Problem niskiej emisji nie jest problemem wyimaginowanym, tylko realnym, stąd Polska zaczyna podążać drogą, którą dawno obrały miasta Europy zachodniej i wydaje się, że jest do droga bez odwrotu. Oczywiście warunkiem koniecznym do spełnienia musi być zapewnienie ogólnodostępnego i relatywnie taniego transportu zbiorowego, oraz realizacja szeregu innych aspektów ukierunkowanych na swobodę i wygodę przemieszczania się mieszkańców. O ile fakt konieczności ograniczania niskiej emisji pozostaje bez dyskusji, tak sposoby w jaki zostanie on osiągnięty pozostają kwestią otwartą – mówi Michał Kaczmarczyk – dyrektor programowy GLOBEnergia.
 
Z tymi tematami zmagać się będą prelegenci podczas Kongresu Niskiej Emisji, 23-24 kwietnia w Krakowie. Nie ma lepszego miejsca do debaty w Polsce, w którym temat niskiej emisji byłby równie istotny.
 
Więcej informacji na oficjalnej stronie wydarzenia: http://www.smogwgminie.pl/