Tuż po tym, jak członkowie Krakowskiego Alarmu Smogowego odkryli, że w sklepach Leroy Merlin na terenie Małopolski i Śląska sprzedawane są przestarzałe kotły, W mediach społecznościowych rozpętała się burza. Sieci popularnych marketów przed sprzedażą „kopciuchów” nie powstrzymało nawet to, że samorządowy z regionów zabronili użytkowania tego typu sprzętu.  Sprawa wydawała się tym bardziej bulwersująca, że od 1 października będzie obowiązywać ustawa zakazująca produkcji tego typu kotłów. Firma zreflektowała się jednak po fali oburzenia internautów oraz artykułów w mediach.

informacja o wycofaniu kotłów ze sprzedaży; printscreen www.leroymerlin.pl

Afera ze sprzedażą kotłów „dla kolekcjonerów”

Uwagę internautów zwrócił fakt, że na stronie internetowej sklepu Leroy Merlin znajdowała się informacja, oznaczona jako „Ważne! Uchwała antysmogowa” głosząca, że „kopciuchy” można kupić na terenie całej Polski, w tym w Małopolsce i na Śląsku, jednak… nie można ich używać. Są to województwa mające największy problem ze smogiem. Treść informacji jasno wskazywała, że sklep sprzedaje kotły w województwach, w których ich eksploatacja jest zabroniona, jednak przerzuca na klienta odpowiedzialność związaną z ich użyciem. Więcej o nietypowym przypadku sprzedaży kotłów nie nadających się do użytku można przeczytać tutaj: Kup kocioł, ale go nie używaj – jak markety radzą sobie ze zmianą przepisów

Hipermarket prowadził sprzedaż mimo uchwał sejmików wojewódzkich zakazujących użytkowania takich kotłów. Co więcej, w sklepie internetowym znalazła się absurdalna informacja o tym, że kotłów nie można używać w dwóch spośród województw, w których są sprzedawane.

printscreen z www.leroymerlin.pl

taka informacja jeszcze wczoraj widniała na stronie marketu; printscreen z www.leroymerlin.pl

Wizerunkowy strzał w stopę przyczynił się do szybkiej decyzji

Krakowski Alarm Smogowy, śledzący przyczyny zanieczyszczenia powietrza i związane z tym aktywności różnych podmiotów odnalazł niefortunną informację na stronie marketu. Wiadomość zirytowała użytkowników Facebooka na tyle, że w komentarzach zaczęli rozważać bojkot firmy. Sieć szybko się jednak zreflektowała.  Jak podaje portal kraków-naszemiasto.pl, rzecznik prasowy sieci marketów poinformował o wycofaniu ze sprzedaży w województwach małopolskim i śląskim kotłów niskiej klasy. Firma zachęca również klientów do zakupu bardziej przyjaznych środowisku rozwiązań grzewczych zarówno poprzez oferty produktowe, jak również podnoszenie świadomości (np. w zakresie pomp ciepła). Mówi, że do kotłów klasy 5 dodawana jest karta na zakupy w markecie o wartości 500 złotych.

informacja o wycofaniu kotłów ze sprzedaży; printscreen www.leroymerlin.pl

Decyzje konsumentów i aktywność obywateli pomagają walczyć ze smogiem

Historia sprzedaży kopcących kotłów przez popularny market jest doskonałym przykładem znaczenia aktywności obywateli, siły mediów społecznościowych a przede wszystkim tego, w jaki sposób decyzje konsumentów wpływają na rynek. Groźba bojkotu spowodowana sprzedażą wysoce szkodliwych dla środowiska produktów bywa na tyle przekonująca, że – tak jak w przypadku wspomnianej sieci marketów budowlanych – może prowadzić do jego wycofania.

 

Źródło: kraków-naszemiasto.pl 

 

Redakcja GLOBEnergia