W lipcu 2014 roku Unia Europejska nakazała rejestracje podmiotów, które korzystają z pomocy publicznej.

Te podmioty, które z pomocy publicznej korzystają muszą wykazać, że ta pomoc jest niezbędna do działania – to dotyczy wszystkich rodzajów pomocy publicznej. 
Tej przepis obowiązuje również w Polsce i dotyczy również rynku energetyki odnawialnej. Ktoś kto chciał otrzymać zielone certyfikaty musiał wykazać, że są mu one niezbędne do funkcjonowania. Należało wykazać, że jeżeli pomoc publiczna nie zachęci nas do tego, by zainwestować – nie wykonamy instalacji.” – mówi Piotr Rudyszyn. 
 
Co trzeba zrobić fizycznie, żeby otrzymać wsparcie w postaci aukcji?
Fizycznie należy wypełnić formularz, w którym zaznaczymy, że bez pomocy publicznej na aukcji lub bez zielonych certyfikatów, inwestowanie w instalację OZE nam się nie opłaca. Wobec tego każdy, kto chce wejść na aukcję, oprócz pozwolenia na budowę musi poinformować, że to właśnie pomoc publiczna jest mu niezbędna i że to właśnie ona zachęciła go do wzięcia udziału w aukcji. To będzie sprawdzane w postępowaniu preselekcji i będzie to robił Urząd Regulacji Energetyki. 
 
Jeżeli takiego zapisu nie było to znaczy, że pomoc – wsparcie finansowe – nie jest niezbędne. W takiej sytuacji Urząd Regulacji Energetyki domniemywa, że jeżeli ktoś o taką pomoc się nie upomniał i nie zadeklarował chęci jej wzięcia – to jest mu to po prostu niepotrzebne. To jest bardzo duża złośliwość nowej ustawy.
 
Efekt zachęty nie jest powiązany żadnymi przepisami postępowania administracyjnego. Dlatego jeżeli ktoś dostał promesę koncesji i nie ma tego zapisu, a nie złożył w ciągu dwóch tygodni odwołania do tej promesy koncesji to tak naprawdę zgodził się z tym, że efekt zachęty jest mu niepotrzebny.”- relacjonuje Piotr Rudyszyn.
 
Źródło: GLOBEnergia Plus 1/2016


POBIERZ APLIKACJĘ MOBILNĄ GLOBEnergia Plus i czytaj cały artykuł!

appstore        google play