Na taki pomysł wpadli radni ze Szczecinka! Według nich farma fotowoltaiczna jest lepszą inwestycją i przyczyni się do zysków na rzecz miasta.

 
Pomysł z budową elektrowni fotowoltaicznej nie przypadł do gustu burmistrzowi miasta. Zapewne dlatego, że radni proponują, by instalacja miała moc około 10 MW. Według wyliczeń radnych miałaby ona kosztować około 40 mln złotych i zwróciłaby się po 4 latach. 
 
Miasto miałoby pokryć jedynie 15% kwoty potrzebnej na instalację, a resztę dofinansowano by z Regionalnych Programów Operacyjnych. 
Po pierwsze, jak zauważa słusznie Serwis Głosu Koszalińskiego który poinformował o tej sprawie – Regionalne Programy Operacyjne nie dofinansowują tak dużych inwestycji.  Po drugie, pod taką inwestycję potrzeba kilkadziesiąt hektarów, których miasto nie posiada – przynajmniej nie takie grunty które będą się kwalifikowały pod fotowoltaikę. 
 
Władze miasta są bardzo sceptycznie nastawione do pomysłu i od razu go odrzucili, wyliczając ponad 60 letnie okresy zwrotu takich inwestycji i sugerując, że jest to „manipulacja, mająca za celu zamydlenie oczu mieszkańcom”.
 
Warto zwrócić uwagę, na to, że Szczecinek nie jest przeciwny instalacjom fotowoltaicznym ponieważ na swoim obszarze ma już takie systemy między innymi na szkołach i na wodociągach. W planach jest inwestycja Komunikacji Miejskiej w taką instalację o mocy 1 MW do ładowania autobusów, których zakup również jest dopiero w sferze planów. 
 
Ten przykład pokazuje, że inwestując w instalacje fotowoltaiczne należy mierzyć siły na zamiary. Nie zawsze duże jest najlepsze. Zbyt duża, przewymiarowana instalacja będzie satysfakcjonowała inwestora. 
 
Źródło: GK24.pl