Elektryczne samoloty przyszłością lotnictwa

Temat elektrycznych samochodów stał się popularny w debacie publicznej głównie za sprawą Tesli. Udowodniła ona, że technologia ta może być nie tylko tania i ekologiczna, ale co najważniejsze – efektywna i niezawodna. Od tego czasu coraz więcej firm z sektora decyduje się na wprowadzenie do swojego portfolio elektrycznych wehikułów. Kolejnym krokiem wydają się elektryczne samoloty.

Tymczasem świat nie kończy się na motoryzacji. Jakiś czas temu pojawił się pomysł stworzenia samolotu zasilanego prądem pochodzącym z odnawialnych źródeł energii. Tak powstał Solar Impulse – samolot, który był w stanie pokonywać duże odległości bez emisji spalin.

Elektryczna awionika może okazać się rozwiązaniem przyszłości. Choć zanim dojdą one do głosu w lotnictwie minie pewnie jeszcze sporo czasu, to już dzisiaj widać pierwsze kroki w tym kierunku. Kilka dni temu Dag Falk-Petersen, przewodniczący norweskiej firmy lotniczej Avinior, wypowiedział się przychylnie na temat zastosowania elektrycznych samolotów w lotnictwie pasażerskim. Według niego, istnieją już obecnie rozwiązania technologiczne do konstrukcji takich maszyn i bardzo prawdopodobne, że do 2025 pierwszy z takich samolotów będzie już w użyciu. W pracach nad elektryfikacją awioniki mają uczestniczyć czołowi producenci, tacy jak choćby Airbus czy Boening.

Wprowadzenie elektrycznych maszyn może spopularyzować transport lotniczy na niespotykaną dotychczas skalę. Ceny paliwa lotniczego są znacznie wyższe niż tradycyjnego i branża mogłaby znacznie podnieść zyski przy wykorzystaniu silników na prąd. Ddatkowe przychody mogłyby okazać się świetną informacją dla pasażerów, dla których latanie stałoby się tańsze, a same podniebne podróże częstsze.

Kolejnym plusem byłaby redukcja ilości spalin oraz zmniejszenie hałasu na lotniskach.

Początkowo do transportu pasażerów będą wykorzystywane jedynie małe, dwudziestoosobowe samoloty. Następnie mają one być wymieniane przez większe jednostki, tak by ostatecznie były w stanie zabrać na pokład 50 – 100 osób. Niewykluczone, że zostaną one wyposażone w dodatkowy napęd na biopaliwa. Niestety, wszystkie one będą kursowały początkowo jedynie na krótkich dystansach.

Pojawienie się elektrycznych samolotów wpiera także UE poprzez program „Flightpath 2050”. Jednocześnie przejściem na taki model zasilania są często zainteresowani sami producenci, jak choćby Airbus ze swoim projektem E-Fan.

Źródło: Cleantechnica

 

Redakcja GLOBEnergia