Elektryczny samolot wystartował!

Poruszające się po niebie samoloty zostawiają po sobie białe linie. Wyglądają one ciekawie z perspektywy nieświadomego obserwatora, jednak smutna prawda jest taka, że to po prostu spaliny. Produkty spalania paliwa lotniczego są emitowane do atmosfery, by następnie… spaść na ziemię w postaci deszczu.

Wszystko wskazuje jednak na to, że rewolucja energetyczna dociera też do linii lotniczych. Jakiś czas temu wielkimi wydarzeniami były loty napędzanego fotowoltaiką samolotu Solar Impluse. Udało mu się pokonać duże odległości, jednak ze względu na niską prędkość lotu (wynosi ona maksymalnie nieco ponad 120 km/h, przeciętnie około 40 km/h) trudno oczekiwać, by solarne samoloty szybko opanowały niebo.

Alternatywnym rozwiązaniem dla silnika spalinowego są wersje elektryczne. Już jakiś czas temu airbus ogłosił, że zamierza zbudować jednostki zasilane prądem elektrycznym. Mgliste zapowiedzi takich planów pojawiły się już kilkakrotnie, jednak dopiero niedawno padły w tej kwestii konkrety.

Avinor, norweski koncern zajmujący się transportem lotniczym, zamierza uczynić swój kraj liderem w dziedzinie transportu elektrycznego do 2040 roku. Planuje on wprowadzić do użytku elektryczne samoloty. Wyprodukowany na Słowenii przez firmę Pipistrel, Alpha Electro G2 wystartował w poniedziałek z lotniska w Oslo, prowadzony przez CEO koncernu Avinor, Daga Falk-Petersena. Oprócz niego, jedynym pasażerem był Ketil Solvik-Olsen, tamtejszy minister transportu.

Prototyp elektrycznego samolotu ma jedynie dwa miejsca, a jego ładowanie zajmuje cztery godziny. Nie ma on wbudowanego żadnego systemu generującego energię. Cały prąd pochodzi z umieszczonych w nim baterii. Całkowicie naładowana maszyna jest w stanie utrzymać się w powietrzu przez około godzinę. W tym czasie może przebyć dystans niecałych 130 kilometrów.

Głównym celem lotu miało być wykazanie, że coś takiego jest w ogóle możliwe. Nie miał on udowadniać, że cała operacja jest opłacalna ekonomicznie – Alpha Electro G2 to prototyp i model ten nie będzie używany do transportu na masową skalę. Z drugiej strony, Avinor przewiduje, że elektryczne samoloty będą wykorzystywane komercyjne już w 2030 roku.

Wydarzenie spotkało się z dużym odzewem medialnym – wspomniano o nim m.in. w amerykańskim CNN czy angielskim piśmie The Guardian.

Źródła: avinor.no, cleantechnica.com

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia