Jeszcze dwadzieścia lat temu w Polsce liczba samochodów była znacznie mniejsza niż obecnie. Zdecydowaną większość emisji zanieczyszczeń przypisywano kotłowniom. Jak sytuacja wygląda obecnie?

Więcej zanieczyszczeń pochodzi z ogrzewnictwa czy transportu?

Procent generowanych zanieczyszczeń przez samochody zależy od miejscowości. W małych miastach takich jak Rybnik czy Żywiec, głównym źródeł zanieczyszczenia powietrza jest ogrzewanie budynków węglem, drewnem i paliwami stałymi. W tych miejscowościach, gdy przyjrzymy się charakterystyce zanieczyszczeń, nie ma żadnych wątpliwości, co jest głównym emiterem, mówił Andrzej Guła – prezes Polskiego Alarmu Smogowego (PAS).

W dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław problem z emisjami komunikacyjnymi zdecydowanie rośnie. Widać to chociażby po charakterystycznym wskaźniku – wysokości stężenia podtlenku azotu.

Mamy za dużo samochodów?

Po warszawskich ulicach jeździ obecnie dwukrotnie więcej samochodów osobowych, niż w Berlinie czy Wiedniu! Liczba podróży komunikacją publiczną niestety spada, na rzecz komunikowania się samochodami.

Dla przypomnienia, wskaźnik motoryzacji od lat 90-tych wzrósł kilkukrotnie. Przed 2000 rokiem wskaźnik ten wynosił około 100 samochodów na 1000 mieszkańców. W tej chwili, statystycznie co drugi Polak posiada samochód. Polska jest jednym z bardziej zmotoryzowanych krajów Unii Europejskiej.

Dużym problemem związanym z emisją zanieczyszczeń z transportu jest brak należytej kontroli spalin pochodzących z pojazdów na polskich drogach.

Kontrola pojazdów w Polsce jest dalece dysfunkcyjna. Będziemy apelować do rządu, żeby prace nad kontrolą spalin zostały w naszym kraju zostały wznowione – zapewnił Guła.

Kiedy następne strefy czystego transportu?

Podczas konferencji prasowej, Andrzej Guła podkreślił, że dla (PAS) działania na rzecz zmniejszenia emisji komunikacyjnej są równie istotne, jak działania w zakresie niskiej emisji pochodzącej z ogrzewania budynków. PAS od dawna zabiega o kilka mechanizmów.

Pierwszym z nich jest wprowadzenie stref ograniczonej emisji. Ustawa o elektromobilności z ubiegłego roku dała samorządom gminnym narzędzie do tworzenia tego typu stref. Od stycznia działa już pierwsza tego typu strefa czystego transportu na Kazimierzu w Krakowie.
Na razie jest ona oparta o standard samochodu elektrycznego i CNG. Na zachodzie Europy, gdzie strefy czystego transportu utworzone są w ponad 300 miastach, dopuszcza się jedynie poruszanie samochodów spełniających standardy emisji.

Zdaniem Andrzeja Guły ma ona raczej wymiar symboliczny. Jej utworzenie było bardzo istotne, aby przetestować sam mechanizm. Działanie to prawdopodobnie nie przyniesie spektakularnych zmian w zakresie poprawy jakości powietrza.

Redakcja GLOBEnergia