W Sprawozdaniu Zarządu z działalności Grupy Kapitałowej Enea w 2015 roku pojawiła się informacja, że do końca I kwartału 2016 roku planowano nabyć 100% udziałów spółki Eco-Power. Zgodnie z postanowieniami umowy Enea Wytwarzanie miała stać się stuprocentowym udziałowcem po formalnym oddaniu inwestycji do eksploatacji. Uruchomienie farmy w Skoczykłodach, obejmującej 12 turbin o mocy 3 MW każda, planowane było do końca roku.

Jeszcze na początku sierpnia 2015 roku Grupa chwaliła się, że zwiększa moce wytwórcze z wiatru – “Enea Wytwarzanie zawarła warunkową umowę zakupu 100 procent udziałów w spółce, która prowadzi inwestycję budowy farmy wiatrowej o mocy 36 MW”.

Jak Grupa pisała na swojej stronie internetowej:

– Inwestując w lądową energetykę wiatrową działamy zgodnie z naszą strategią. Do końca 2020 roku planujemy znaczny przyrost mocy z odnawialnych źródeł energii. Bardzo starannie wybieramy projekty, w które się angażujemy. Musimy mieć pewność ich racjonalności biznesowej w niełatwym otoczeniu rynkowym – mówił Michał Prażyński, ówczesny wiceprezes Enei Wytwarzanie ds. energetyki odnawialnej.

Co od tej pory się zmieniło? Można by powiedzieć, że wszystko. Czas pokazał, że w starciu z tak drastycznymi zmianami prawa, z jakimi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatniego pół roku, nie pomogły ani staranność doboru inwestycji, ani rozsądne działania. Podstawową zmianą było uchwalenie i wejście w życie Ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, która wprowadziła zapisy blokujące dalszy rozwój energetyki wiatrowej w Polsce.

Z badania firmy Ambiens wynikło, że „Ustawa antywiatrakowa” uniemożliwiła dalszą realizację aż 99,2% projektów będących w fazie dewelopmentu ze względu na ich lokalizację, ale zablokowała też repowering projektów już pracujących. Instalacje pracujące nie są w lepszej sytuacji, ponieważ ceny zielonych certyfikatów maleją, a system aukcyjny wciąż nie działa. Warto zaznaczyć, że Testowa wersja Internetowej Platformy Aukcyjnej została udostępniona przez Urząd Regulacji Energetyki już pod koniec maja 2016 r., a pod koniec lipca zakończył się drugi etap jej testów, podczas którego zorganizowano 4 aukcje symulacyjne. W terminie 22.08 – 19.09.2016 zaplanowano przeprowadzenie III etapu testów, w ramach których Wytwórcy będą mogli m.in. wziąć udział w kolejnych testowych aukcjach. Niedawno Wiceminister Piotrowski zapowiedział przeprowadzenie kilku aukcji pilotażowych do końca tego roku w celu sprawdzenia działania systemu, nie zapowiedziano niestety, kiedy odbędą się pierwsze rzeczywiste aukcje. W rozmowie z GLOBEnergia Wojciech Cetnarski, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej mówił, że zakładane na rok 2016 aukcje nie odbędą się. Jakby tego było mało, w lipcu Ministerstwo Energii opublikowało projekt Rozporządzenia Ministra Energii w sprawie zmiany wielkości udziału ilościowego sumy energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia potwierdzających wytworzenie energii elektrycznej z OZE, który ma na celu ograniczenie kosztów systemu wsparcia OZE, jednak oznacza jednocześnie zmniejszenie wpływów po stronie producentów energii elektrycznej z OZE oraz utrzymanie się niskich cen praw majątkowych wynikających z nadpodaży tzw. zielonych certyfikatów.

Wziąwszy pod uwagę powyższe okoliczności nie dziwi fakt, że Enea nagle straciła zainteresowanie farmą w Skoczykłodach. Eco-Power wybudowało ją dla Enei, nie należy oczekiwać więc, że nagle zechce zatrzymać ją w posiadaniu, kiedy przestała być to w jakikolwiek sposób opłacalna inwestycja. Spór trwa, niewątpliwie jednak historia będzie kontynuowana, o czym będziemy informować.

Źródło: Puls Biznesu, Grupa Enea, GLOBEnergia

Opracowanie: redakcja GLOBEnergia

Zielone certyfikaty: system nie działa!