Zachowanie senatorów podczas obrad nad ustawą o OZE i podczas komisji senackich pozostawia wiele do życzenia. 

 
Można zrozumieć, że dobro obywateli jest dla nich priorytetem, ale ciągle odnoszenie się do górników i do ich trudnej sytuacji, do zbliżającej się dekarbonizacji nie powinno mieć miejsca podczas obrad nad przepisami, które uchronią nasz kraj od płacenia kar wynikających z braku regulacji dot. OZE.
 
Ale jeżeli przyszłość naszego kraju postrzega się w ramach najbliższych 100-150 lat to faktycznie, może lepiej zapomnieć o jakości środowiska. 
 
Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź senatora Jackowskiego:
„Jeżeli 1 MW wyprodukowany w tradycyjnych elektrowniach węglowych, jak sam pan minister powiedział, kosztuje 160 zł, w elektrowni wiatrowej ten sam 1 MW kosztuje 350 zł, a w ogniwach fotowoltaicznych – 550 zł, to widać wyraźnie pewien absurd ekonomiczny, który wiąże się z energią odnawialną. A my jako kraj nie jesteśmy w takiej sytuacji, że w ogóle nie mamy surowca energetycznego. My mamy zasoby węgla i jak na razie wystarczyłyby one na wiele, wiele lat. Można dyskutować czy sto, czy sto pięćdziesiąt… W każdym razie na pewno na więcej niż jedno czy dwa pokolenia. Daliśmy sobie jednak narzucić przez lobbystów z Unii Europejskiej pakiet klimatyczno-energetyczny, i to jeszcze źle wynegocjowany dla Polski, a do tego w taki sposób, który, tak się wyrażę, okulawi polską gospodarkę i będzie miał poważne reperkusje gospodarcze.”– twierdzi w jednej z wielu wypowiedzi Jan Maria Jackowski. 
 
Rozwiązanie zaproponowane przez Senat jako rozwiązanie kompromisowe może mieć bardzo poważne skutki społeczne. Może być przyczyną ludzkich tragedii. Nie chodzi tutaj o małą populacje, bo mowa tutaj nawet o milionie zainteresowanych.  Gospodarstwa domowe mogą w dobrej wierze, w oparciu o aktualne przepisy podjąć decyzje inwestycyjne, prosumenckie. Takie decyzje w świetle prawa mogą mieć poważne konsekwencje. 
 
„Gospodarstwo domowe nie jest spółką Z.o.o. tylko bardzo wrażliwym elementem w systemie społecznym. Jeżeli wierząc, że Sejm i Senat działają w dobrej wierze podjęłoby się takiej inwestycji to albo będzie musiał dokładać do takiego przedsięwzięcia z pensji, albo będzie się ocierało o upadłość konsumencką.”-komentuje  Grzegorz Wiśniewski,  Prezes Zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej.  
 
Więcej o Ustawie o OZE i o sytuacji prosumentów w świetle obowiązującego prawa w GLOBEnergia+ 2/2015. Emisja 16 luty 2015r. 
 
Źródło: Senat RP, Materiały redakcyjne
Redakcja GLOBEnergia