W piśmie PGE Polskiej Grupy Energetycznej skierowanym do Ministerstwa Energii czytamy, że “…proponowane w Projekcie obniżenie poziomu udziału ilościowego sumy energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia “zielony obowiązek” z 20 do 16% jest niekorzystne dla wytwórców energii z OZE.”

Sytuacja, w której ceny praw majątkowych kształtują się na historycznie niskich poziomach stawia pod znakiem zapytania rentowność dalszej pracy wielu instalacji OZE, w tym dedykowanych bloków biomasowych, z których wiele znajduje się w strategicznych węzłach Krajowego Systemu Energetycznego.

Są one szczególnie istotne w kontekście coraz większego zapotrzebowania odbiorców na energię elektryczną.

PGE postuluje, aby działania, mające na celu rozwiązanie problemu znacznej nadwyżki zielonych certyfikatów na rynku, skoncentrowały się na przeprowadzeniu aukcji dla istniejących instalacji OZE, które znajdują się w systemie zielonych certyfikatów. Koncern chciałby, aby w Rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie maksymalnej ilości i wartości energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, która może być sprzedana w drodze aukcji w 2016 r., którego projekt również podlega konsultacjom społecznym, przeznaczono odpowiednio wysokie wolumeny oraz budżety aukcyjne na aukcje OZE dla istniejących instalacji.

Dzięki takiemu rozwiązaniu instalacje, które wygrają aukcję, otrzymają gwarancję stabilnego wsparcia w wyraźnie określonym horyzoncie czasowym, co pozytywnie wpłynie na ich funkcjonowanie.

PGE Polska Grupa Energetyczna „podąża w kierunku czystej energii”, jak czytamy w raporcie opublikowanym w sierpniu 2016 r. W 2015 r. spółka wyprodukowała 2,41 TWh energii z OZE, co stanowi 4,33% całkowitej produkcji. Jakkolwiek widać, że jest to wystarczająco dużo, aby mogło mieć znaczenie dla koncernu, jakim jest PGE.

Mając na celu ograniczenie znaczącego wzrostu kosztów systemu wsparcia odnawialnych źródeł energii, wynikającego ze skokowego wzrostu wysokości udziału, o którym mowa w art. 59 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii, projektodawca zaproponował jego obniżenie o 4 punkty procentowe tj. do łącznego poziomu 16%. Jak zauważa ustawodawca, ograniczenie kosztów systemu wsparcia OZE oznacza jednocześnie zmniejszenie wpływów po stronie producentów energii elektrycznej z OZE oraz utrzymanie się niskich cen praw majątkowych wynikających z nadpodaży tzw. zielonych certyfikatów.

Jest to projekt, który poruszył wszystkie podmioty zaangażowane w branżę OZE, a zwłaszcza producentów energii. Na jego temat dla Redakcji GLOBEnergia wypowiedział się Wojciech Cetnarski, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej

Opracowanie: redakcja GLOBEnergia

Czy PGE postawi na gospodarkę niskoemisyjną?