W piątek, 5 października 2018 roku, swoją pracę rozpoczęła elektrownia słoneczna o mocy 1 MW. Instalacja została zlokalizowana  w niewielkiej odległości od sarkofagu, który ma chronić atmosferę przed promieniowaniem jonizującym z reaktora nr 4, na powierzchni 1,6 hektara.

Elektrownia słoneczna składa się z 3 762 paneli fotowoltaicznych, a jej budowa pochłonęła ok. 1 milion euro. Można powiedzieć, że z Czarnobyla znów płynie energia, tym razem jednak nie w tak ogromnej skali, ale również bez tak ogromnego ryzyka.

1 MW to dopiero początek

Instalacja o mocy 1 MW, pozwala zasilić 2 000 gospodarstw domowych w okolicy. Jednak to dopiero początek inwestycji. Firmy odpowiedzialne za elektrownie czyli – ukraińska Rodina Energy Group Ltd. oraz niemiecka Enerparc AG. planują rozbudować inwestycję do 100 MW, tak wielki projekt pochłonie nawet 100 milionów euro.

Czarnobyl

źródło: facebook.com/solarchernobyl

Powierzchnia, która może zostać zagospodarowana to aż 2,5 tysięcy hektarów. Ze względu na skażenie terenu, nie ma możliwości uprawy roślin, zatem budowa instalacji PV wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Dodatkowo bardzo atrakcyjna jest cena sprzedaży energii pochodzącej ze słońca na Ukrainie, eksperci twierdzą, że może być ona nawet dwukrotnie większa niż średnia europejska.

Po tragedii w 1986 roku, czyli po 32 latach, jest szansa, aby na skażonym obszarze znowu produkowano energię, w dodatku odnawialną. Przypomnijmy, że elektrownia w Czarnobylu swoją działalność ostatecznie zakończyła 15 grudnia w roku 2000, kiedy to wyłączono ostatni reaktor nr 3.

Źródła: pv-magazine.com, seeker.com