Nie będziemy jednak pisać o przemianach metabolicznych zachodzących w naszych organizmach, ale o nieco bardziej dosłownym i naocznym sposobie na wykorzystanie naszych mięśni i na połączeniu przyjemnego z pożytecznym.

W Gdańsku, przy Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu stanął Fit box, czyli pawilon sportowy, w którym podczas ćwiczeń produkowana jest energia elektryczna.

Co ciekawe, będzie on oddany do testów studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a następnie będzie oddany do użytku mieszkańców bezpłatnie.

Fit Box to autorski projekt, którego autorem jest Olgierd Bojke z Akademii Wychowania Fizycznego.

Wysportowana osoba jest w stanie wyprodukować około 150 Wh, a sportowiec wyczynowy nawet 1 kWh – właśnie to postanowiono wykorzystać w mobilnych pawilonach sportowych.

– W fit boksach można połączyć aktywność fizyczną z badaniem przesiewowym Polaków dotyczącym ich sprawności fizycznej oraz stanu zdrowotności z produkowaniem energii i odprowadzeniem jej do sieci energetyczne. Na razie zbudowaliśmy jeden, ale w przyszłości będzie ich dużo więcej. Mam nadzieję, że zainteresujemy tym Ministra Sportu i Turystyki i będziemy wdrażać takie rozwiązania przynajmniej na wszystkich Orlikach w Polsce – mówi Waldemar Moska, rektor AWFiS w aktywne.trojmiasto.pl

 

To jednak nie wszystko… Fit Boxy mają stać się prawdziwymi wzorami wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Będą one wyposażone dodatkowo w instalację fotowoltaiczną i pompy ciepła.

Co więcej, będą miały zamknięty obieg wody a dzięki temu będą mogły stanąć w dowolnym miejscu, niezależnie od dostępności odpowiedniej infrastruktury technicznej. Nie potrzebują też pozwolenia na budowę. Będą więc alternatywą dla treningu pod chmurką.

Urządzenia, oprócz efektów naukowych, zdrowotnych, czy społecznych, mają dać oczywiście korzyści finansowe. Pomysłem gdańskiego AWFiS już wyraziły zainteresowanie dwie duże spółki energetyczne i informatyczne. Do końca roku Fit boksy mają też trafić pilotażowo do 20 wybranych gmin.

W sumie koszt jednego pawilonu szacuje się na ok. 150 tys. zł. Uczelnia ze swoich środków (ok. 40 tys. zł) pokryła koszty sprzętu do ćwiczeń.

Trójmiasto stawia więc na rozwiązania urozmaicające życie mieszkańców. To właśnie w Sopocie i w Gdyni można było używać np. specjalnych rowerów wyciskających sok z owoców, czy ładujących telefony komórkowe.

Źródło: aktywne.trojmiasto.pl

 

Redakcja GLOBEnergia