Krzem to główny składnik ogniw fotowoltaicznych.

Powszechnie wykorzystywany w elektronice krzem jest też głównym materiałem do budowy ogniw fotowoltaicznych. Przemysł taki jest szczególnie rozwinięty w Chinach, gdzie gigantyczne zużycie własne wymusza import tego surowca. Od jakiegoś czasu wysokie zapotrzebowanie przekłada się na wzrost cen. Jeszcze w kwietniu tego roku kilogram krzemu kosztował około 13 dolarów na chińskim rynku, natomiast końcówka października minęła pod znakiem 15,5$/kg tego surowca. Jeszcze ciężej sytuacja wygląda w pobliskim Tajwanie, gdzie cena podskoczyła do 18$/kg.

 

Na pierwszy rzut oka to jedynie niewielkie podwyżki.

Tymczasem wzrost cen głównego surowca do produkcji paneli fotowoltaicznych o niemal 19% uderzy bezpośrednio w koszty produkcji samych modułów. W Chinach głównym kryterium konkurencyjności ogniw jest ich cena w przeliczeniu na jednostkę uzyskanej mocy. Aby utrzymać się na rynku, tamtejsi producenci zmuszeni są do sprzedaży po minimalnej marży, więc praktycznie pewne jest, że podwyżkę “odbiją sobie” na konsumentach.

Założyciel Canadian Solar, Shawn Qu, twierdzi, że nikt nie spodziewał się tak znaczących podwyżek.

Panel fotowoltaiczny wykorzystuje około 4,8 grama krzemu na wat mocy. W takiej sytuacji produkcja ogniwa o parametrach 260W podrożała o około 3,20  dolara ( ok. 13 zł)w trakcie zaledwie kilku miesięcy. Typowe instalacje położone na dachach składają się z parunastu paneli, a farmy – nawet paruset.

Znalezione obrazy dla zapytania silicon

Problem dla fotowoltaiki jest tym większy, że wykorzystanie tej samej ilości krzemu w elektronice generuje znacznie większe zyski i na pewno ta branża będzie uprzywilejowana względem produkcji paneli. Sytuacja dotyka także takich firm jak Samsung, Nintendo czy Apple, które z tego samego materiału produkują podzespoły do swoich urządzeń.

Jakie będą skutki podwyżki?

Bardzo prawdopodobne jest, że podwyżka cen modułów zostanie przełożona na znakomitą większość instalacji na świecie, jako że Chiny są wręcz hegemonem, jeżeli chodzi o produkcję fotowoltaiki. Jednak w tym przypadku nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Chiński rząd już jakiś czas temu zabiega o redukcję zużycia krzemu i zmniejszenie powierzchni, jaką wykorzystują odnawialne farmy.

Na początku 2017 roku ogłoszono program “Top Runner”, który ma rozwijać technologie monokrystaliczne, pozwalające uzyskać większe ilości mocy z tej samej ilości krzemu, niż polikryształy. Każda prowincja Chin będzie mogła uzyskać rządowe wsparcie na utworzenie farmy od 500MW do 1GW mocy. Obowiązuje jednak kluczowy warunek – efektywność wykorzystanych paneli ma być odpowiednio duża, więc preferowane są głównie wysokosprawny polikryształ i monokryształ.

Firmy produkujące tą wersję paneli mocno konkurują z ogniwami polikrystalicznymi, ciągle obniżając cenę. Dodajmy do wszystkiego rządowe wsparcie i rosnącą cenę krzemu, która o wiele bardziej uderza w ogniwa polikrystaliczne. Tak rodzi się wielka szansa dla technologii monokrystalicznych, które mają obecnie realną możliwość, by stać się konkurencją dla polikryształu.