Szanowni Państwo!

Smog kładzie się cieniem nad Polską, od Żywca, przez Kraków, Górny Śląsk, Wrocław po Warszawę. Apogeum osiągnie w sezonie zimowym, co wskazuje wyraźnie na głównego winowajcę. To paleniska domowe i słabej jakości paliwo do nich stosowane (a nawet śmieci).

Samorządy i jednostki finansujące, jak NFOŚiGW czy WFOŚiGW, starają się walczyć z problemem za pomocą specjalnych programów dotacyjnych. Celem jest wymiana tradycyjnych kotłów stałopalnych na nowoczesne rozwiązania. Co w zamian? Oczywistym wydaje się zastosowanie kotłów gazowych czy pomp ciepła. Niestety, niekoniecznie. Zdarza się, o czym już pisaliśmy, że proponuje się wymianę węgla… na węgiel, czyli zastosowanie kotłów stałopalnych V klasy. Ale kto zagwarantuje, jaki węgiel będzie potem stosowany? Interesujący jest również program PONE w Krakowie, w którym WFOŚiGW nie finansuje pomp ciepła. Co ciekawe, zdecydowano się na finansowanie montażu pieca zasilanego prądem elektrycznym. Wspierane jest więc urządzenie, które produkuje ciepło tylko z energii elektrycznej (klasa energetyczna D), a nie pompa ciepła (klasa energetyczna A), która większość energii pobiera z otoczenia. Może to dlatego, że pompy ciepła są za drogie? Przecież dofinansowywane są kotły gazowe – które nie są tanie, jeśli są dobrej jakości – a powietrzne pompy ciepła cenowo mogą już z nimi konkurować. W łódzkim Regionalnym Programie Operacyjnym wykluczono je literalnie. Widać, powietrzne pompy ciepła nie mają u urzędników dobrej passy.

Okładka GLOBEnergia 3/2016

GLOBEnergia 3/2016

Trzymając się tematyki finansowania urządzeń, ostatnio wzięliśmy pod lupę fotowoltaikę. Z jednej strony cieszy możliwość sporych dotacji z RPO (finansowanie w programach parasolowych 60–80%), z drugiej – pojawiają się niepokojące sygnały z rynku. Dostaliśmy umowy na instalacje PV z dotacją, jakie proponowane są przez handlowców inwestorom. Wymagana jest tylko zaliczka, która w analizowanych przypadkach dochodziła do 10 tysięcy złotych. W rozmowie padało: „zaliczka”, ale w umowie widniało: „wynagrodzenie za przygotowanie dokumentacji”. Zagadany przez złotoustego sprzedawcę inwestor podpisuje umowę, wpłaca „zaliczkę” i czeka na dotację, która może nie być nigdy przyznana. To nie jedyny pomysł na szybki biznes. Pojawiły się oferty na abonament fotowoltaiczny, który moim zdaniem nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Możemy w ten sposób zapłacić znacznie więcej, niż spłacając kredyt. Jako branża OZE powinniśmy piętnować tego typu praktyki, uderzające potem w inne przedsiębiorstwa działające na tym rynku.

Podsumujmy – po pierwsze NIE wpłacamy zaliczek na instalację z dotacją, nie jest pewne, czy się uda, a pieniądze stracimy. Możemy zapłacić za przygotowanie dokumentacji, tylko jeśli jesteśmy świadomi ryzyka. Po drugie – korzystajmy z typowych form finansowania mikroinstalacji OZE: gotówka, dotacja, kredyt czy leasing, eksperymenty zostawmy innym.

Grzegorz Burek,

redaktor naczelny

Pełny spis treści dostępny jest w sklepie GLOBEnergia, gdzie już teraz można również dokonać zakupu wersji elektronicznej wydania 3/2016!

W GLOBEnergii 3/2016 między innymi:

  • PORADNIK DLA INWESTORÓW – inwestowanie w OZE z Regionalnych Programów Operacyjnych,
  • TOP 50 Kotły na pellet – zestawienie produktów 11 producentów,
  • Zestawienie ośrodków geotermalnych w Polsce – „W gorącej wodzie kąpani„.

W temacie fotowoltaiki numer zawiera opracowanie dotyczące ustawy OZE oraz artykuł dotyczący elementów wykonania instalacji fotowoltaicznej. Wydanie zawiera również tekst o obowiązkach mikroinstalatora, które mają wpływ na bezpieczeństwo użytkownika w zakresie oznakowania i wykonania pomiarów końcowych zamontowanej mikroinstalacji.

W numerze nie zabrakło informacji z branży techniki grzewczej – pompy ciepła i kotły kondensacyjne, to sposoby na bezemisyjne lub niskoemisyjnej ogrzewanie!