Geneva Motor Show 2018, największe targi motoryzacyjne w Europie, co roku obfitują w coraz to ciekawsze technologie, w tym roku Goodyear zdecydowanie podniósł poprzeczkę, prezentując prototypową oponę, która wytwarza tlen oraz prąd elektryczny.

Oxygene, tak nazywa się ich nowy produkt. Nazwa podkreśla nadzwyczajną cechę opony, czyli produkcję tlenu.

Oxygene – dlaczego tak wyjątkowa?

Oxygene nie jest wykonana tak jak znane nam wszystkim tradycyjne opony. Dbając o konwencje czystego środowiska, do stworzenia tego wynalazku wykorzystuje się technologię druku 3D, a komponenty użyte w procesie produkcji to zwykłe opony poddane procesom recyklingu. Producent zapewnia, że taka konstrukcja jest bardzo wytrzymała, elastyczna, do tego nie grozi jej przedziurawienie, a proszek gumowy, z którego są wykonane zapewnia dobrą przyczepność.

Źródło: Goodyear

Opona, która żyje?

Teraz zrobi się naprawdę ciekawie. Te opony żyją. Wypełnione są… mchem! Stąd produkcja tlenu. Ciekawe czy w przyszłości serwis opon będzie polegał na przycinaniu zbyt wyrośniętych roślin i podlewaniu wodą. No dobra, ale wracając na ziemię, inżynierowie z Goodyear zaprojektowali bieżnik opony w taki sposób, że otwory w jej strukturze pozwalają pobierać wilgoć z jezdni oraz dwutlenek węgla z atmosfery. Mech produkując tlen mógłby przyczynić się do poprawy jakości powietrza w zatłoczonych centrach miast. Goodyear obliczył, że w mieście wielkości Paryża, w którym znajduje się około 2,5 mln pojazdów oznaczałoby to wytwarzanie prawie 3 tys. ton tlenu i absorpcję ponad 4 tys. ton dwutlenku węgla rocznie.

Źródło: Goodyear

Tlen już mamy, a co z tym prądem?

Jak pamiętamy z lekcji biologii, fotosynteza to proces, w którym rośliny przekształcają energię światła przy współudziale wody i dwutlenku węgla w energię chemiczną i tlen. Oxygene wykorzystuje powstałą energię w procesie fotosyntezy do zasilania elektroniki. Opona wyposażona jest w różnego rodzaju czujniki. Procesor sztucznej inteligencji oraz pasek świetlny w ścianie bocznej opony, który zmieniając kolory, ostrzega użytkowników drogi i pieszych o manewrach pojazdu, na przykład o zmianie pasa czy hamowaniu. Właśnie te elementy miałby być zasilane przy użyciu wytworzonej energii.

Z pewnością będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, żeby wyposażyć nasz samochód w takie ekologiczne, samowystarczalne i żyjące opony. Jednak jak widać koncerny przemysłowe nie stoją w miejscu. Pomysły są odważne i coraz ciekawsze, możliwe, że kiedyś ten produkt odmieni nasze życie, cieszy fakt, że projekt jako cel stawia sobie poprawę stanu środowiska, które na dzień dzisiejszy niestety jest mocno zdegradowane.

Źródło:  Goodyear, msn.com, 

Redakcja GLOBEnergia