Google rozpoczęła swoje wielkoskalowe inwestycje w odnawialne źródła energii w 2010 roku nabyciem całości energii generowanej przez 114 MW-ową farmę wiatrową w stanie Iowa (USA). Obecnie Google zdobywa tytuł „największej globalnej korporacji kupującej energię odnawialną”, przy czym zakup energii z OZE jest ponad dwukrotnie większy niż w przypadku największego konkurenta Google – firmy Amazon.

Google twierdzi, że osiągnie 100% energii z OZE w nadchodzącym roku z uwagi na swoje zobowiązania, związane z kupnem takiej ilości energii z instalacji wiatrowych czy solarnych, by pokryć swoją roczną konsumpcję. Google nie działa całkowicie charytatywnie, stawiając na czystą energię. Zaznacza, że energia słoneczna, wiatrowa i odnawialne źródła energii w ogóle stają się najtańszym źródłem energii.

Oznacza to, że w miarę wzrostu kosztów operacyjnych związanych z funkcjonowaniem centrów danych przy zwiększającym się udziale inwestycji w usługi w tzw. chmurze, najbardziej sensowne wydaje się, by firma kontynuowała inwestowanie w tworzenie nowych odnawialnych źródeł energii, by móc pokryć rosnące zapotrzebowanie.

Dlatego też firma informuje, że nie zaprzestanie inwestowania w energię z OZE w momencie osiągnięcia progu 100%, nie traktuje tego jako mety i dąży do dalszej dywersyfikacji źródeł energii.

Ponadto Google wydaje swój pierwszy kompleksowy raport środowiskowy, który wyszczególnia działania, mające na celu zminimalizowanie wpływy na środowisko, jak również zawiera informacje na temat innych inicjatyw proekologicznych firmy. Dodatkowo powstała nowa strona internetowa firmy dotycząca spraw środowiskowych, na bieżąco aktualizowana.

Inni giganci technologiczni ustanowili podobne cele, np. Apple ogłosiła w sierpniu zamiar dołączenia do globalnej inicjatywy RE100, która zakłada pozyskiwanie energii w 100% z OZE.

Opracowano na podstawie: TechCrunch