Gorące punkty – tzw. hot spoty mogą stanowić istotny problem dla instalacji fotowoltaicznej.

Podczas poszczególnych etapów produkcji baterii słonecznej ogniwa fotowoltaiczne tworzące panel fotowoltaiczny poddawane są działaniu wielu środków chemicznych, wysokiej temperatury, jaki i naprężeniom mechanicznym. Wszystkie te działania i czynniki mogą prowadzić do powstania bardzo małych wad materiałowych w postaci mikropęknięć, które są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do wychwycenia podczas standardowej kontroli jakości baterii słonecznej.

Do mikrouszkodzenia paneli może dojść także podczas transportu czy magazynowania. Obecność mikrouszkodzeń jest przyczyną powstawania tzw. gorących punktów – miejsc, które będą miały tendencję do uzyskiwania wyższej temperatury niż nieuszkodzone części ogniwa. Główne problemy wynikające z obecności gorących punktów pojawiają się, gdy część modułu fotowoltaicznego znajdzie się w półcieniu. W takim przypadku w nieoświetlanych ogniwach zaczyna przepływać prąd wsteczny prowadzący do nagrzewania się zacienionych ogniw. Szczególnie szybko nagrzewają się miejsca, w których ogniwo ma defekty czy mikropęknięcia, tworząc wspomniane gorące punkty. Zdaniem niektórych producentów baterii słonecznych części obszaru hot-spot może nagrzać się do ponad 250°C, co może doprowadzić do uszkodzenia ogniwa lub, w najgorszym przypadku, samozapłonu panelu. (…)
Skutki występowania gorących punktów:
             utrata mocy panelu fotowoltaicznego,
             przyśpieszone zużycie baterii słonecznej.
Zapobieganie:
             czytać broszury i informacje producenta, czy kontrola jakości produktu obejmuje gorące punkty, jeżeli dany producent bada swoje panele pod tym kątem, z pewnością się tym pochwali, np. w postaci informacji: „Hot-Spot Protect (HSP)”,
             w przypadku braku informacji gorące punkty można wykryć za pomocą badania termowizyjnego instalacji fotowoltaicznej.

Bogdan Szymański GLOBEnergia

Czytaj całość w GLOBEnergia 4/2013:
GLOBEnergia 2013 4