Nie każdy kraj zgadza się z tezą, że węgiel jest surowcem od którego należy odchodzić. Nie dla wszystkich, spalanie węgla jest szkodliwe i że należy minimalizować jego zużycie. Tym niepoprawnym przykładem jest m. in Pakistan, a dokładnie Pakistańskie Ministerstwo Wody i Energii.

W ramach dużego projektu inwestycyjnego dotyczącego, w ciągu najbliższych 15 lat zamierza ono wydać 15 miliardów dolarów na 12 nowych elektrowni węglowych. Reuters donosi, że w ramach inicjatywy jest to prawie połowa funduszy przeznaczonych na projekty energetyczne. Łącznie, w najbliższych latach, na rozwój energetyki w Pakistanie przeznaczonych zostanie 33 mld dolarów.

Rząd nalega, aby nowe zakłady wyposażone były w technologie zmniejszające emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Minister ds. planowania i rozwoju, Ahsan Iqbal, brzmi jednak podobnie do prezydenta Trumpa.

W jego opinii na temat przyszłej polityki energetycznej kraju słyszymy: „Pakistan musi wykorzystać ogromne rezerwy podziemne węgla w ilości 175 mld ton.”

Główną motywacją do budowy elektrowni węglowych jest dostępność tego typu paliwa w Pakistanie.

Według ministra, taka ilość węgla może zaspokoić zapotrzebowanie na energię Pakistanu na kilka dziesięcioleci i gospodarczo napędzać kraj. Ahsan Iqbal twierdzi również, że tym sposobem tworzone będą nowe miejsca pracy. Węgiel będzie więc receptą na walkę z bezrobociem i ubóstwem.

Ekolodzy i eksperci ds. energii obwiniają plany budowy zakładów węglowych. Widzą w tych inwestycjach marnotrawstwo pieniędzy, które mogą szkodzić środowisku i zepsuć obraz Pakistanu jako kraju, z bardzo małą emisją dwutlenku węgla. Według danych Banku Światowego, Pakistan zajmuje obecnie 135 pozycję na liście globalnych emitentów dwutlenku węgla w przeliczeniu na jednego mieszkańca, co stanowi mniej niż 1 procent całkowitej globalnej emisji dwutlenku węgla. Pakistan potrzebuje więcej energii, niż mogą wyprodukować obecnie działające elektrownie. Deficyt mocy wynosi około 4 000 MW. Jak podaje Bank Światowy, tylko 67% Pakistańczyków, czyli około 190 milionów osób ma dostęp do energii elektrycznej.

Równocześnie, raport Financial Times informuje, że Pakistan nie jest w swoich przekonaniach sam. Jak wynika z raportu, Indie nie spełnią swoich celów w zakresie ograniczenia emisji z elektrowni węglowych. Walka Indii z zanieczyszczeniem powietrza jest dobrze znana. Według najnowszych informacji i badań, to Indie stoją na szczycie niechlubnego zestawienia krajów z powietrzem o najgorszej jakości. To właśnie w Indiach zanieczyszczenie powietrza jest przyczyną 1,1 mln zgonów rocznie.

Instytut Zdrowia w Bostonie i Institute of Health Metrics z Seattle informują,  że od 1990 roku w większości krajów europejskich i USA z roku na rok widać efekty pracy nad oczyszczaniem powietrza.

Całkiem inaczej wygląda sytuacja w Indiach. Od 2010 do 2015 roku, liczba przedwczesnych zgonów rocznie, spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza wzrosła z 957,000 do około 1,1 mln. Przypisuje się to szybkiej industrializacji, ciągłego uzależnienia od węgla w procesach produkcji energii, wzrostowi liczby ludności , starzeniu się populacji.

Piyush Goyal, minister spraw wewnętrznych w Indiach, twierdzi jednak nieugięcie, że Indie nie są krajem zanieczyszczającym powietrze.

Piyush Goyal powiedziała dla Financial Times że to Ameryka i świat zachodni powinny najpierw ograniczyć zanieczyszczenie powietrza. Swoją wypowiedź argumentuje tym, że ​​Ameryka i Europa w trakcie rozwoju spalały dużo węgla. Teraz, gdy ich gospodarki prosperują bardzo dobrze, powinny zwrócić się ku środowisku. Według Piyush Goyal, kraje rozwijające się nie są na tak uprzywilejowanej pozycji.

Mimo to, według danych podanych przez Bank Światowy, kraje rozwinięte nadal emitują znacznie więcej gazów cieplarnianych na obywatela niż Indie i Pakistan. Począwszy od roku 2013 roczna emisja CO2 w Indiach i Pakistanie wynosiła odpowiednio 1,59 i 0,85 tony metrycznej. W Stanach Zjednoczonych liczba ta wynosi 16,39 tony metrycznej.

Ta tendencja w ostatnich latach się zmieniała na rzecz Stanów Zjednoczonych. Niestety, możemy podejrzewać, że administracja Prezydenta Trumpa jednak nie będzie jej kontynuować. Wczoraj Bloomberg poinformował, że przemysł węglowy w Stanach Zjednoczonych rozwija się ostatnio bardzo dobrze, dzięki ułatwieniom i nowym regulacjom Trumpa oraz zmniejszonemu wydobyciu węgla w Chinach. Choć mało prawdopodobnym jest, by Ameryka powróciła mocno do węgla, to nadal ta dziedzina przemysłu jest bardzo mocna i ma szansę jeszcze nieco wzmocnić swoją pozycję w nadchodzących latach.

Biała Izba wydaje się być gotowa zlekceważyć cele dotyczące ograniczenia emisji dwutlenku węgla, podjęte przez administrację Prezydenta Obamy w ramach paryskiej umowy klimatycznej z 2015 roku. Doradcy Trumpa są coraz bardziej skłonni do rezygnacji z paktu.

Jeśli więc domniemany przywódca wolnego świata nie uważa, że ​​zdecydowana redukcja emisji jest priorytetem, to dlaczego Indie i Pakistan mają redukować zużycie tego właśnie surowca energetycznego?

Źródło: Bank światowy, Reuters, NY Times, TechnologyReview.com

Redakcja GLOBEnergia