6 września bieżącego roku na długo pozostanie w pamięci mieszkańców wysp Antigua i Barbadua. Irma, najpotężniejszy z huraganów, jakie kiedykolwiek przeszły przez Karaiby, przekraczający kategorię 5, uderzył obydwie wyspy z niszczycielską siłą. Efekt? Barbadua otrzymała największą część uderzenia. 90% budynków i konstrukcji zostało zmiecionych z powierzchni ziemi przez huragan o prędkości przekraczającej 300 km/h. Położona zaledwie 50 km od oka cyklonu Antigua nie doświadczyła aż tak wielkich szkód, jak Barbadua, ale mimo to wiatr o prędkości do 275 km/h zdołał dokonać tam wielu zniszczeń. Znając warunki meteorologiczne występujące w tym rejonie trudno się dziwić, że instalacje fotowoltaiczne są budowane w taki sposób, aby zapewnić wytrzymałość w razie huraganu.

Projektowanie instalacji fotowoltaicznych z myślą o ekstremalnych warunkach

Na wyspie Antigua znajduje się 55 instalacji fotowoltaicznych. Wszystkie przetrwały huragan Irma bez uszkodzeń ani znacznych awarii systemu. Zostały one rozplanowane i zaprojektowane tak, aby móc znosić huragany (do kategorii 4). Mają one różną moc, od kilku kilowatów do 3 – 4 MW – można jednak stwierdzić, że dominują wśród nich mikroinstalacje. Największa elektrownia fotowoltaiczna na wyspie – o mocy zainstalowanej 4 MW – znajduje się na lotnisku. Składa się ona z 38 000 paneli. Pomimo huraganu o znacznej sile, żadna z tych instalacji nie uległa uszkodzeniom.

Produkują energię ze słońca nawet podczas huraganu

Jeden spośród systemów fotowoltaicznych z wyspy Antigua o mocy 50 kW, zbudowany w oparciu o system zarządzania energią sun2safe, podczas trwania najgorszego huraganu zdołał nawet generować energię elektryczną na poziomie 25% maksymalnego uzysku. Było to możliwe dzięki algorytmowi trackingu (tzn. śledzenia słońca – dostosowywania kąta nachylenia paneli fotowoltaicznych do kąta padania promieni słonecznych) MPPT, który umożliwia optymalizowanie produkcji energii nawet w ekstremalnych warunkach. „To wydarzenie potwierdza nasze zaangażowanie w projektowanie wyłącznie systemów złożonych ze sprzętu o najwyższej jakości. Adaptujemy wyłącznie sprawdzone technologie, o udowodnionej odporności na tego typu kataklizmy” – mówi Thomas Beindorf, dyrektor techniczny PV Energy.

 

Co sprawia, że instalacje fotowoltaiczne są w stanie przetrwać huragan?

Mnóstwo testów systemów montażowych, odpowiednia głębokość mocowań podstruktur oraz wzmocnione ramy modułów są zaledwie kilkoma spośród kluczowych czynników branych pod uwagę przy planowaniu i instalowaniu farm fotowoltaicznych w takich lokalizacjach. Wiedząc, że na danym terenie mogą występować silne, porywiste wiatry, znaczenie odgrywa zarówno lokalizacja instalacji fotowoltaicznej, wytrzymałość modułów i mocowań, jak również dostosowanie trackerów do takich warunków – aby silny wiatr nie spowodował awarii. Co prawda w naszym kraju nie występują huragany, jednak sierpniowe wichury były wystarczająco silne, aby łamać i powalać drzewa oraz uszkadzać sieć elektroenergetyczną. Szkody wyrządza niekiedy również wiatr halny. Warto zwrócić uwagę na doświadczenia projektantów instalacji z Karaibów aby zrozumieć, jak ważna jest odporność systemu fotowoltaicznego na silny wiatr.

 

Źródło: Solar Daily

Redakcja GLOBEnergia