Invenergy rozpoczyna proces arbitrażowy

Jakiś czas temu głośno było o oskarżeniach, jakie Invenergy kierowało w stronę Polski. Firma ta od 2005 roku budowała na terenie naszego kraju elektrownie wiatrowe, w które zainwestowała setki milionów dolarów. Opłacalną dla nich odsprzedaż wygenerowanej przy pomocy OZE energii miały zapewnić zielone certyfikaty. Tymczasem ich cena po pewnym czasie znacząco spadła. O założonych wcześniej zyskach z instalacji wiatrowych inwestorzy mogli jedynie pomarzyć, a znaczna większość zanotowała straty. W tej sytuacji firma groziła Polsce procesem arbitrażowym.

Wygląda na to, że Amerykanie nie rzucali słów na wiatr. Invenergy rozpoczyna arbitraż przeciwko Polsce. Jak podaje Rzeczpospolita, zarzuty obejmują brak ochrony inwestycji, która miała być zagwarantowana przez umowę dwustronną z Waszyngtonem.

Formalny wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego został wysłany we wtorek 24 kwietnia. Dotarł on do prezydenta, premiera i grupy ministrów. Cały proces ma zostać przeprowadzony przed bezstronnym trybunałem w Zurychu lub Genewie.

Celem koncernu jest wykazanie, że utworzone przez nią spółki musiały liczyć się z poważnymi stratami finansowymi na swoich 11 obiektach. Jako powód podają działanie Państwa Polskiego, które poprzez nieprzychylną dla wiatraków politykę zaszkodziło inwestycji. Wskazują na nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii z 2017 roku, oraz słynną ustawę „antywiatrakową”, która wprowadziła wyższe podatki dla tego typu przedsięwzięć. Jednocześnie zapisy te uniemożliwiły stworzenie części instalacji, których utworzenie było już w planach. Głównym powodem pozostaje jednak wypowiedzenie długoterminowych kontraktów na odbiór zielonych certyfikatów.

W udostępnionym komunikacie, Invenergy zastrzega, że początkowo koncern zamierzał rozwiązać problem w ramach prawa polskiego. Niestety, ich wysiłki były ignorowane przez podmioty państwowe. Z tego powodu „Invenergy pozostaje jedynie dochodzenie roszczeń na drodze międzynarodowego postępowania arbitrażowego w ramach Umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji”- jak powiedział dyrektor ds. prawnych w Invenergy Michael Blazer.

Według Invenergy, spółki państwowe wielokrotnie dążyły do zerwania zawartej umowy. Jednym z działań, które świadczyły o ich złych intencjach, była m.in. próba likwidacji spółki zależnej od Taurona, która była stroną części długoterminowych umów pomiędzy Invenergy a Polską.

Źródła: Rzeczpospolita, Bankier.pl

 

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia