11 czerwca 2013 roku odbyła się Konferencja pt. “Jaka jest przyszłość i stan obecny elektrowni biogazowych na składowiskach odpadów w Polsce”.

Konferencja odbyła się w miejscowości Łubna koło Góry Kalwarii, na terenie składowiska odpadów „Łubna” a jej organizatorami byli: Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialne oraz ENER-G Polska Sp. z o. o., Hedeselskabet Sp. z o. o. oraz Vireo Energy Polska.
Głównym celem konferencji było przedstawienie rekomendacji dla zasad wspierania wytwórców energii elektrycznej z biogazu składowiskowego w projektowanych przepisach i przekazanie ich ośrodkom decyzyjnym, ocena roli energetyki opartej na biogazie wysypiskowym dla środowiska i gospodarki oraz ocena zagrożeń wprowadzenia przepisów projektowanej ustawy o odnawialnych źródłach energii wpływających na funkcjonowanie obiektów eksploatowanych i przyszłe inwestycje. Przedstawiona także fakty ekonomiczne dotyczące kosztów budowy, remontów modernizacji  i eksploatacji obiektów odgazowujących składowiska odpadów.
Konferencja dedykowana była środowiskom rządowym odpowiedzialnym za kształtowanie polityki energetyczne i środowiskowej, przedstawicielom samorządów zainteresowanym zabezpieczaniem prawidłowego sposobu technologii odgazowywania składowisk oraz przedstawicielom środowisk naukowym działającym w obszarze gospodarki odpadami i wytwarzaniem/badaniem biogazu składowiskowego.

Patronaty honorowe nad Konferencją objęli: Ministerstwo Gospdoarki, Ambasador Danii w Polsce Pan Steen Hommel, Ambasador Szwecji w Polsce Pan Staffan Herrström, Ambasada Wielkiej Brytanii, Burmistrz Miasta i Gminy Góra Kalwaria Pan Dariusz Zieliński.

Konkluzje i postulaty uczestników konferencji

Jaki jest stan i przyszłość elektrowni biogazowych
na składowiskach odpadów w Polsce?   
Łubna, 11 czerwca 2013 r.

pigeo pigeo2
1. Wsparcie publiczne jest konieczne do osiągnięcia celów Wspólnoty w zakresie rozszerzenia wykorzystania energii elektrycznej wytwarzanej z odnawialnych źródeł energii, w szczególności tak długo jak ceny energii elektrycznej na rynku wewnętrznym nie będą odzwierciedlały pełnych kosztów i korzyści środowiskowych i społecznych wynikających z wykorzystanych źródeł energii – treścią zaczerpniętą z Preambuły Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. można było by wypełnić najważniejszy postulat płynący z naszej konferencji.
2. Branża odnawialnych źródeł energii, w tym biogazu pozyskiwanego na składowiskach odpadów przeżywa od kilkunastu miesięcy głęboki kryzys, którego skutki mogą być katastrofalne dla gospodarki i fatalne dla środowiska. Przyczyn należy upatrywać w zbiegu kilku zdarzeń i zaniedbań:
– Wzrost produkcji energii z odnawialnych źródeł energii nie odzwierciedla wzrostu mocy zainstalowanej. Większa część spośród wydawanych za wytwarzaną energię elektryczną zielonych certyfikatów trafiła do skonsolidowanych przedsiębiorstw energetycznych wytwarzających energię elektryczną w technologii współspalania biomasy z węglem oraz w dużych elektrowniach wodnych zmniejszając tym samym popyt na certyfikaty uzyskiwane z pozostałych OZE. Złe zarządzanie systemem wsparcia (m.in. przez niedoszacowane wielkości obowiązków przyjęte w rozporządzeniach z 14 sierpnia 2008 r. jak i 18 października 2012 r.) doprowadziło do wysokiej nadpodaży szacowanej na ponad 5 TWh i sytuacji, w której od początku 2012 roku do dziś obserwuje się spadek cen zielonych certyfikatów notowanych na Towarowej Giełdzie Energii o więcej niż 50% z ich nominalnej wartości. Skutkuje to utratą płynności finansowej spółek zarządzających instalacjami wytwarzającymi energię elektryczną z biogazu składowiskowego;
– Polityka energetyczna jak i inne strategie programowe oderwane są od realiów rynkowych, a deklaracje w nich zawarte nie są nawet w najmniejszym stopniu wdrażane w tworzonych przepisach;
– Opóźnienie we wdrożeniu do prawa krajowego najważniejszej dla OZE
Dyrektywy 2009/28/WE wynosi już prawie trzy lata;
– Przedstawiane opinii publicznej projekty ustawy o odnawialnych źródłach energii przewidziane do wdrożenia przywołanej Dyrektywy, także ostatnia ublicznie dostępna wersja z 9 października ub. roku zawierają szereg błędów. Nie służą stabilizacji systemów wsparcia i wprowadzają niepokój wśród przedsiębiorców eksploatujących i planujących swoje obiekty. W efekcie banki wstrzymały finansowanie inwestycji w źródła odnawialne.  
3. Warunkiem koniecznym dla rozwoju energetyki rozproszonej jest zbudowanie strategicznego porozumienia najważniejszych sił politycznych, interesariuszy społecznych i konsumenckich oraz przedsiębiorców, którzy określą długoterminową stabilną strategię budowy energetyki opartej o tzw. miks źródeł. Dużą rolę w budowie takiego miksu energetycznego odegrać powinny źródła, dzięki którym obok wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych czerpiemy dodatkowe benefity społeczne, gospodarcze i środowiskowe.
W przypadku biogazu składowiskowego są to m.in.: szeroko rozumiana ochrona atmosfery przed emisjami gazów ze składowisk, redukcja zapachów typowych, redukcja masy organicznej.
4. Ryzyko regulacyjne utrzymywanych i przygotowywanych inwestycji musi być zminimalizowane i  nie może zauważalnie zwiększać normalnego ryzyka biznesowego. Projekty, które banki otrzymują do finansowania są analizowane pod względem ryzyk biznesowych i ryzyk regulacyjnych. Jeżeli ryzyko regulacyjne jest istotnie wyższe niż ryzyko biznesowe, które podejmujemy jako inwestorzy dobierając technologię, lokalizację, badając lub oceniając dostęp i zasoby energii pierwotnej biogazu, stajemy wszyscy przed dylematem: w co inwestujemy, po co inwestujemy i czy ma to sens?
5. Wszelkie zmiany regulacyjne nie powinny przedstawiane być w kształcie wywołującym niepewność i niepokój, w szczególności w stosunku do przedsięwzięć już działających w danym obszarze, oraz dla których proces realizacji (przygotowania) rozpoczął się w oparciu o przepisy prawa obowiązujące. Do takich propozycji zmian prawnych, negatywnie odbieranych przez inwestorów, należą w szczególności: odbieranie praw nabytych, nadmierne ograniczanie swobody działalności gospodarczej, brak przepisów przejściowych.
6. Negatywnie odebraliśmy proponowane w projekcie ustawy o OZE rozwiązania dla ustalania cen za energię elektryczną wytwarzaną z biogazu składowiskowego (i pozostałych źródeł odnawialnych), w szczególności:
– Projektodawca zaproponował aby cena za energię elektryczną z roku na rok zwiększana/zmniejsza była o wskaźnik inflacji, ale z zastrzeżeniem że nie wyżej niż średnia cena energii z rynku hurtowego z roku poprzedniego. W praktyce oznacza, że wytwórca energii ze źródła odnawialnego ma możliwość sprzedaży energii elektrycznej zawsze po najniższej cenie w porównaniu do cen rynkowych, a sprzedawca zobowiązany uzyskuje niczym nie uzasadnioną pomoc publiczną polegającą na obowiązkowym zakupie tańszej energii.
– Projektodawca zakazuje sprzedaży energii elektrycznej po wyższej niż ustawowo ustalona cena pod groźbą kary oraz utraty prawa do zielonych certyfikatów.
Nowe rozwiązania zasad sprzedaży energii elektrycznej mają mieć zastosowanie nie tylko dla nowych instalacji budowanych komercyjnie (powyżej 200 kWel), ale także dla WSZYSTKICH instalacji już funkcjonujących bez względu na zainstalowaną łączną moc posiadaną przez danego przedsiębiorcę. Pragniemy wskazać, że wielu z nas zawarte ma długoletnie umowy na sprzedaż energii elektrycznej na zupełnie innych zasadach. Umowy te są podstawą naszych biznes planów, w tym pozyskanych i spłacanych przez nas kredytów. Ponadto przedmiotowe propozycje projektodawcy oznaczają w praktyce, że energia wytwarzana z biogazu składowiskowego nie może być zużyta przez lokalnych odbiorców końcowych, nawet na potrzeby podmiotu zarządzającego składowiskiem odpadów, chyba że jest on jednocześnie właścicielem instalacji biogazowej. Sprzedaż energii do odbiorców końcowych bez prawa do zielonych certyfikatów z ekonomicznego punktu widzenia, nie ma sensu, także dlatego że sprzedający (właściciel biogazowni) ponosi dodatkowe koszty związane z realizacją obowiązków umarzania certyfikatów (przy ich braku wiąże się to z koniecznością zakupu od innych wytwórców!). Takie propozycje w opinii uczestników konferencji to nadregulacja ewidentnie ograniczająca swobodę działalności gospodarczej. Zamiast stwarzać warunki do deregulowanego rynku energii elektrycznej, projektodawca stymuluje bierność wytwórców OZE na rynku energii elektrycznej. Pragniemy przypomnieć, że obowiązująca ustawa Prawo energetyczne zapewnia znacznie lepsze zasady sprzedaży energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych pozwalające przewidywać ceny, a ewentualne ryzyka rynkowe spadku ceny w średnim wykonaniu minimalizować poprzez negocjowanie sprzedaży energii do innych niż sprzedawca z urzędu spółek obrotu energią. Rada Ministrów w przesłanym do Komisji Europejskiej Krajowym Planem Działania (9 grudnia 2010 r.) potwierdziła, że utrzymane zostaną obowiązujące rozwiązania w tym zakresie. Dyrektywa 2009/28/WE nakazuje wręcz wzmocnić środki na rzecz przyjmowania energii ze źródeł odnawialnych do sieci a nie osłabiać je. Wnosimy o utrzymanie obowiązujących zasad sprzedaży energii elektrycznej z biogazu składowiskowego (dla funkcjonujących oraz dla nowych budowanych komercyjnie). Wszelkie zmiany na niekorzyść traktujemy jako ingerencję w prawa nabyte.
7. Negatywnie odebraliśmy proponowane w projekcie ustawy o OZE rozwiązania dla systemów wsparcia zielonymi certyfikatami dla wszystkich instalacji funkcjonujących i dla nowych instalacji budowanych po przyjęciu ustawy przez podmioty, które w swoim portfelu łącznie mają biogazownie składowiskowe o mocy elektrycznej zainstalowanej nie większej niż 200 kW, w szczególności:
– Projektodawca zaproponował ustalenie okresu wsparcia zielonymi certyfikatami na 15 lat od dnia uruchomienia instalacji. Przy czym proponowane rozwiązanie ma dotyczyć nie tylko nowych (oddawanych po wejściu w życie przepisów projektowanej ustawy), ale także już funkcjonujących dla których w przytoczonym Krajowym Planie Działania zapewniano, że certyfikaty zielone wydawane będą całą żywotność instalacji. Nie kwestionujemy potrzeby minimalizacji kosztów wsparcia źródeł odnawialnych skracając okres wydawania certyfikatów instalacjom spłaconym (np. duża zamortyzowana energetyka wodna), instalacjom, które po 15 letnim okresie wspierania, przy (względnie) niskich kosztach operacyjnych są w stanie konkurować na rynku energii elektrycznej (np. energetyka wiatrowa), a także instalacjom które długoterminowo nie są w stanie bez wsparcia funkcjonować i które jednocześnie nie przynoszą dodatkowych benefitów społecznych, gospodarczych czy środowiskowych (np. współspalanie biomasy). Zadajemy przy tym pytanie: co zrobić z biogazownią składowiskową, która jest w stanie „czerpać” biogaz po 15 latach funkcjonowania ale którą przestaje się wspierać po tym okresie zielonymi certyfikatami? Już same założenia przyjęte przez resort gospodarki do wyliczenia w projekcie ustawy o OZE współczynników korekcyjnych (odniesiemy się do nich w dalszej części) prowadzą do wniosku, że z ekonomicznego punktu widzenia instalacje należałoby przestać eksploatować. Uważamy za zasadne ustalenie funkcjonowania wsparcia dla biogazu składowiskowego całą żywotność instalacji (do czasu technicznej możliwości pozyskania biogazu) z uwagi na wspomniane wcześniej benefity dodatkowo generowane przez biogazownie przy ich eksploatacji. Postulat ten składamy w imieniu zarówno funkcjonujących, w fazie realizacji jak i przyszłych planowanych inwestycji. W dalszej części wykażemy że przeinwestowanie (boom inwestycyjny) w tej branży jest nieosiągalne. Przyjęcie tego postulatu będzie wypełnieniem przytoczonej na wstępie z preambuły Dyrektywy regulacji.
– Projektodawca proponuje skasować coroczne indeksowanie wskaźnikiem inflacji jednostkowej opłaty zastępczej wyznaczającej nominalną maksymalną cenę zielonego certyfikatu. Proponowany mechanizm ignoruje całkowicie fakt, że inflacja pośrednio lub bezpośrednio wpływa na koszty operacyjne każdego przedsięwzięcia, szczególnie na koszty kredytu inwestycyjnego uzależnionego od WIBOR. Proponowana zmiana dotyczyć ma zarówno inwestycji funkcjonujących jak i inwestycji nowych. Propozycję tą traktujemy jako ingerencję w prawa nabyte. Funkcjonujące zakłady wytwarzające energię elektryczną budowały swoje modele finansowe w oparciu o inflacyjny wzrost ceny zielonego certyfikatu jak stanowi ustawa Prawo energetyczne. Inwestorzy, którzy zawierzyli obowiązującym dotychczas przepisom, mogli zakładać trwałość obowiązujących mechanizmów, gdyż gwarancje ich stabilności zapisano w przyjętych 2 i 3 lata temu przez Rząd dokumentach: Polityce Energetycznej Polski do 2030 r. (10 listopada 2009 r.) oraz Krajowym Planie Działania na rzecz OZE (7 grudnia 2010 r.). Zaplanowano tam utrzymanie mechanizmów wsparcia zapewniających minimalne gwarantowane przychody. Na tej podstawie tworzono modele finansowe, które określały możliwy poziom kredytowania. Wynikający ze zmiany zasad spadek dochodów może stanowić dla banków pretekst do wypowiedzenia umowy kredytowej, co dla większości podmiotów oznaczać będzie bankructwo i potencjalne roszczenia odszkodowawcze do Skarbu Państwa. Rezygnacja z indeksowania (pośrednio) wartości zielonego certyfikatu funkcjonującym obiektom to celowe i świadome (nierynkowe) obniżenie przychodów. Prosta analiza wykonana w czasie naszych obrad wykazała, że brak inflacji jednostkowej opłaty zastępczej na przestrzeni 15 lat przyniesie obniżenie przychodów z tytułu zielonych certyfikatów o ok. 25% do zakładanych przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnej. Przedmiotowa propozycja po wprowadzeniu w życie byłaby równoznaczna z wprowadzeniem dla funkcjonujących obiektów dodatkowych podatków. Skutki takiego działania (nie tylko wizerunkowe, ale i gospodarcze) znane są z Republiki Czeskiej w sektorze PV z roku 2010, kiedy to rząd czeski wprowadził opodatkowanie inwestorów fotowoltaicznych doprowadzając do licznych bankructw.
– Projektodawca wprowadza współczynniki korekcyjne (korygujące poziom wsparcia zielonym certyfikatem) o wartości 1 dla wszystkich instalacji funkcjonujących i o wartości 1,1 dla nowych instalacji o mocy powyżej 200 kWel oddawanych do użytkowania po wejściu w życie instalacji. Tylko pozornie funkcjonujące zakłady zachowane mają prawa nabyte do zielonych certyfikatów o wartościach jak reguluje to obowiązująca ustawa Prawo energetyczne. Ponieważ cena certyfikatu minimalna nie jest gwarantowana, przypisany danej instalacji współczynnik mnożyć może zerową wartość zielonego certyfikatu. Dla niektórych z nas działających na rynku biogazu składowiskowego aktualna cena certyfikatu na Towarowej Giełdzie Energii wynosząca ok. 150 zł / MWh oznacza wartość zerową a dalsze trwanie z uruchomionymi jednostkami to głębokie przekonanie że rząd lub resort gospodarki poczyni rychłe kroki aby w trybie niezwłocznym przywrócić stabilizację cen do ich oczekiwanej – bliskiej jednostkowej opłacie zastępczej – wartości. Abstrahując od niekwestionowanej obniżki przychodów z tytułu braku waloryzacji jednostkowej opłaty zastępczej wskaźnikiem inflacji, nowe instalacje z przypisanym współczynnikiem 1,1 tylko pozornie pozyskują przewagę w przychodach nad obiektami funkcjonującymi. Utracone 25% przychodów z tytułu braku indeksacji skompensowane były by przez nadanie współczynnika 1,1 dopiero po 18 latach sprzedaży certyfikatów w stałej cenie. Przy skróconym okresie wsparcia do 15 lat oznacza że łączne nowe rozwiązania pogarszają znacząco warunki do rozwoju biogazu składowiskowego w Polsce dla nowych instalacji ale jednocześnie jeszcze bardziej piętnują obiekty funkcjonujące! Niestety do dnia dzisiejszego nasza branża nie doczekała rzeczowej odpowiedzi jakie jest uzasadnienie podejmowanych kroków. Chcielibyśmy wierzyć, że jest to efekt błędów, które można wyeliminować. Błędy te niestety nie pozostają bez wpływu na nasze zachowania i funkcjonowanie. Postulujemy poczynić wszelkie działania do stabilizacji wartości zielonego certyfikatu i utrzymanie dla funkcjonujących i nowych zakładów wsparcia całą żywotność instalacji zielonymi certyfikatami, których wartości ustalane będą w oparciu o jednostkową opłatą zastępczą zwiększaną jak dotychczas corocznie o wskaźnik inflacji. W projektowanych przepisach należy wprowadzić znaczną poprawę poziomu wsparcia dla instalacji o mniejszych mocach, poniżej 300 kWel do poziomu wsparcia co najmniej jak z krajów Europy Zachodniej, które mają podobne uwarunkowania związane z gospodarką odpadami. Może to być system oparty o ceny gwarantowane (feed in tariff). Przy czym system wsparcia winien ustalony być całą żywotność instalacji. Jako przykład chcielibyśmy podać Wielką Brytanię, w której dla instalacji do 500 kW mocy elektrycznej zainstalowanej wytwórca energii elektrycznej z biogazu składowiskowego pozyskuje przychód w wysokości 11 pensów brytyjskich na kWh wytworzonej energii elektrycznej z biogazu składowiskowego. Stanowi to ok. 130% przychodów równoważnej instalacji w Polsce przed krachem na rynku certyfikatów i 170% przychodów uzyskiwanych obecnie.
8. Oceniamy, że skutki wprowadzenia nowych rozwiązań proponowanych przez projektodawcę z ostatniej wersji projektu ustawy z dnia 9 października 2012 r. dla sprzedaży energii elektrycznej i certyfikatów mogą zobrazowane być nie tylko załamaniem procesu inwestycyjnego w okresie 2013 – 2020, ale także:
– wstrzymaniem dalszej działalności gospodarczej na tym rynku z ogromnymi stratami finansowymi inwestora (inwestor tracąc nadzieję na rychłe przywrócenie stabilności systemów wsparcia i ceny na poziomie nominalnym może podjąć taką decyzję chcąc przeciwdziałać postępującym stratom finansowym),
– szkodami wizerunkowymi Polski i podważeniem zaufania do kraju, w którym wydawałoby się bezpiecznie można lokować środki,
– pogorszeniem stanu środowiska przez uwalnianie emisji ze składowisk do atmosfery
– utrata setek miejsc pracy bezpośrednio związanych z biogazowniami składowiskowymi,
Niestety skutki zbieramy już dzisiaj. Przykładem niech będą wypowiedzenia umów o pracę przez niektóre firmy skierowane do naszych Kolegów pracujących od lat w sektorze biogazu. Jesteśmy w stanie dostarczyć na życzenie stosownych władz kopię takich wymówień w których jednoznacznie się przyczyny oparte o głęboką niestabilność rynku zielonych certyfikatów. Wnosimy o pilne działania przywracające stabilizację funkcjonowania obiektów działających i stworzenie nowych ram prawnych zachęcających do dalszych inwestycji także inwestycji o mniejszej skali, które dotychczas nie mogły się rozwijać z uwagi na niedeoszacowany poziom wsparcia.
9. W Polsce funkcjonuje ok. 97 instalacji na biogaz składowiskowy o łącznej mocy ok. 60 MWel. Najwięcej w województwach mazowieckim i śląskim. Najmniej (tylko po jednej) znajduje się w województwach lubelskim, lubuskim, opolskim, podlaskim i świętokrzyskim. W Polsce jest 873 składowisk odpadów, na których nie pozyskuje się biogazu. Większa część z nich jest małej skali bez potencjału pozyskania biogazu w celach energetycznych. Biorąc pod uwagę, że obecna polityka unijna w zakresie gospodarki odpadami wskazuje, że odpady komunalne muszą podlegać segregacji a frakcja odpadowa nie może być kierowana na składowiska odpadów w skali jak miało to miejsce do tej pory, nie należy spodziewać się aby tworzyły się nowe warunki do rozwoju biogazu składowiskowego w przyszłości. Podpisujemy się pod nową polityką gospodarki odpadami. Głęboko wierzymy, że będzie to impuls do rozwoju biogazowni z procesem fermentacji metanowej zachodzącym w budowanych w tym celu komorach fermentacyjnych.
10. W różnych krajach UE inaczej kształtowano politykę związaną z gospodarką odpadami przez co potencjał pozyskania biogazu jest różny. Największy rozwój biogazu składowiskoweo odnotowano m.in. w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Danii. W Polsce specyfika gromadzonych odpadów odbiega od innych krajów. Warto zaznaczyć, że kraje EU-15 jeszcze w końcówce XX wieku zaczęły prowadzić politykę opartej o segregację a następnie recykling możliwych do wtórnego wykorzystania materiałów. Dla porównaniu w Danii tylko ok. 34% odpadów kierowano na składowiska podczas gdy w Polsce aż 98%. Dane te prowadzą do wniosku, że w sektorze gospodarki składowiskami odpadów pod biogazownie nie należy wprost kopiować rozwiązań z innych krajów.
11. Według naszej wiedzy możliwe jest w Polsce adoptować ok. 80 składowisk pod biogazownie pozyskując dodatkowo moc elektryczną zainstalowaną niewiele ponad 8 MWel. Świadczy to o tym, że branża biogazu składowiskowego nie jest kluczowym elementem energetyki, ale odgrywa ogromną rolę w ochronie środowiska. W takiej sytuacji nie ma obaw aby kierowane nawet na przeszacowanym poziomie wsparcie wywołało natłok inwestycji i niekontrolowany wzrost mocy zainstalowanej jak w przypadku źródeł odnawialnych o znacznie większym potencjale. Zasoby biogazu składowiskowego pozwalają aby w perspektywie roku 2020 pozyskać z instalacjami funkcjonującymi łącznie moc elektryczną zainstalowaną na poziomie 70 MW. Przyjmując, że z biogazu składowiskowego średniorocznie wytworzymy ok. 6000 MWh na MWel mocy zainstalowanej (w wielu instalacjach będzie to mniej) możemy łącznie wytwarzać ok. 420.000 MWh (420 GWh) energii elektrycznej i ok. 1.512.000 GJ.
12. W Polsce niesłusznie podnosi się, że do rozwoju odnawialnych źródeł energii dopłaca się z kieszeni podatników. Koszty związane z rozwojem rynku energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych ponoszą odbiorcy końcowi energii elektrycznej płacąc za rachunki za energię elektryczną. W prosty sposób jesteśmy w stanie wyliczyć koszt rozwoju biogazu składowiskowego płaconego przez odbiorców końcowych. Przyjmujemy następujące założenia:
– Produkcja energii elektrycznej z biogazu składowiskowego wyniesie w roku 2013 ok. 360 000 MWh;
– Jednostkowa opłata zastępcza na rok 2013 ustalona została na kwotę 297,35 zł / MWh;
– Zużycie energii elektrycznej w Polsce przez odbiorców końcowych w roku 2013 będzie na poziomie z roku 2012 i wyniesie 123 000 000 MWh (123 TWh).
Maksymalny koszt związany z rozwojem biogazu składowiskowego w Polsce obliczamy na 107 046 000 zł. Przeliczając tę kwotę na każdą megawatogodzinę energii elektrycznej zużytej przez odbiorców końcowych dochodzimy do wyniku, że maksymalny koszt rozwoju naszej branży to 0,87 zł na MWh (mniej niż setna część grosza na kilowatogodzinę energii elektrycznej zużywanej przez odbiorcę końcowego). Gdyby jednak koszt rozwoju biogazu składowiskowego obliczyć nie jako maksymalny możliwy tylko jako realny, będzie on jeszcze mniejszy. Dziś (11 czerwca br.) na Towarowej Giełdzie Energii cena certyfikatu kształtuje się na poziomie 149,27 zł / MWh. Jeśli spółki zobligowane realizowały by swój obowiązek w oparciu o zakup certyfikatów w powyższej cenie i mając jednocześnie możliwość uzyskania zwrotu z tytułu podatku akcyzowego w wysokości 20 zł / MWh umarzając certyfikaty, rzeczywisty koszt związany z rozwojem biogazu składowiskowego wyniesie ok. 46 537 200 zł, co daje 0,38 zł  MWh. Na marginesie zaznaczymy, że maksymalny koszt rozwoju całej branży OZE odniesiony do jednostki energii zużywanej przez odbiorcę końcowego wynosi ok. 30 zł / MWh, z czego 70% to wynik wspierania współspalania biomasy i dużej energetyki wodnej. To i tak niewiele w porównaniu do ok. 169 zł / MWh pomocy publicznej jaką Skarb Państwa przeznaczył dla sektora energetyki węglowej w roku 2003.
13. Biogazownia składowiskowa jest inwestycją, która pochłania duże nakłady inwestycyjne, rosnące w przeliczeniu na kW mocy zainstalowanej inwestując w coraz mniejsze zakłady biogazowni. Chcielibyśmy podkreślić, że koszty odtworzeniowe ponoszone przez właścicieli biogazowni składowiskowych niestety nie ograniczają się tylko do remontu generalnego silnika kogeneracyjnego, ale także do remontów generalnych lub wymiany studni zasysających biogaz, przewodów ssących. Korozje i złamania tych urządzeń wywołane są osiadaniem składowiska. Zebraliśmy informacje dotyczące kosztów inwestycyjnych i operacyjnych funkcjonujących instalacji o różnych mocach zainstalowanych. Podajemy je w uśrednionych wartościach poniżej wierząc, że posłużą w dalszych pracach legislacyjnych związanych z określaniem m.in. wysokości wsparcia:
– Instalacje biogazowni składowiskowych o mocach elektrycznych zainstalowanych do 300 kWel: CAPEX:  17000 zł / kW, OPEX: 2500 zł / kW;
– Instalacje biogazowni składowiskowych o mocach elektrycznych zainstalowanych powyżej 300 kWel do 500 kW: CAPEX:  13000 zł / kW, OPEX: 1800 zł / kW;
– Instalacje biogazowni składowiskowych o mocach elektrycznych zainstalowanych powyżej 500 kW: CAPEX:  9000 zł / kW, OPEX: 1400 zł / kW;
14. Wnosimy o utworzenie z rządowego lub resortowego namaszczenia zespołów roboczych ds. rozwoju odnawialnych źródeł energii. Deklarujemy wydelegować przedstawicieli naszego środowiska z gruntowną wiedzą ekonomiczną, technologiczną i legislacyjną do tworzenia i prac takich zespołów roboczych.
Uczestnicy Konferencji
Łubna, 11 czerwca 2013 r.

Źródło: Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej
www.pigeo.org.pl