Do czasów awarii reaktora jądrowego w Fukishimie, Japonia stawiała pewnie na energetykę atomową. Od tamtego momentu rozpoczęło się zamykanie kolejnych bloków jądrowych i przekierowywanie funduszy w energetykę odnawialną. Wysokie dopłaty dość szybko uruchomiły sektor fotowoltaiki, który zyskał aż dwudziestoletnią gwarancję stałych kwot, po których sprzedawano wygenerowany prąd. W ten sposób rynek urósł od ledwie 1,7 MW w 2012 do 34 000 MW w 2016. Ostatnie miesiące należą jednak zdecydowanie do biomasy.

Rośnie popularność biomasy w Japonii

Ponad 800 projektów tego typu wygrało wysokie państwowe dopłaty, skutkiem czego do tamtejszej gospodarki energetycznej zostanie dodane ponad 12 GW mocy. W ten sposób kraj ten w stosunkowo krótkim czasie osiągnął swoje cele, stawiane na rok 2030. Duży wzrost może okazać się problematyczny dla dostawców peletu i drewna. Już obecnie wiadomo, że import surowca z Kanady i Wietnamu nie wystarczy, by pokryć zapotrzebowanie, które niedługo wystrzeli w górę. Ma wynieść tyle, co ekwiwalent 60 milionów ton peletu.

źródło: japantimes.co.jp

Co dalej z sektorem biomasy, czyli (prawdopodobnie) krótkotrwały trend

Trudno oczekiwać, by trend się utrzymał. Podobna sytuacja miała miejsce w 2012 roku, kiedy to właśnie wysokie taryfy gwarantowane zbudowały „solarną moc” Japonii. Wprowadzone na zbyt wysokim poziomie, do 2012 zostały ucięte prawię o połowę. Wygrali Ci inwestorzy, którym udało się złapać na przelotną okazję.

Z drugiej strony, cała ta sytuacja może wyjść Japonii na dobre. Spalarnie biomasy oferują bardzo stabilną, wysoce przewidywalną generację energii. Będzie ona świetną przeciwwagą dla mniej pewnej fotowoltaiki, jednocześnie obracamy się ciągle w sektorze odnawialnych źródeł. Tymi, którzy mogą najwięcej skorzystać na całym boomie, są wytwórcy pelletu. Jeden z nich, Eco Green Holdings, oświadczył niedawno, że zamierza potroić jego produkcję do 2030 roku.
Japoński rząd planuje uzyskać około 23% udziału OZE w miksie energetycznym do końca 2030 roku. Dwadzieścia procent tej wartości będzie stanowić biomasa, która od poprzedniego roku zwiększy swoją moc praktycznie trzykrotnie.

Redakcja GLOBEnergia