Polska jest jednym z krajów, w którym rynek energii cieplnej z instalacji słonecznej ma teraz swoje pięć minut. Jesteśmy bowiem, według najnowszych badań, jednym z trzech największych rynków w Europie. 

Główną przyczyną takiej, jak najbardziej korzystnej sytuacji są dofinansowania z NFOŚiGW, a także mniej korzystne dla całego społeczeństwa, niestabilne i niestety rosnące ceny gazu sprowadzanego z Rosji.

Rynek kolektorów słonecznych jest bowiem bardzo silnie związany z rynkiem budowlanym i z sytuacją finansową gospodarstw domowych, bo to one głównie są konsumentem energii cieplnej ze słońca. Wydawać by się mogło, że społeczeństwo staje się coraz zamożniejsze i może sobie pozwolić na coraz to nowsze rozwiązania technologiczne. Po części na pewno jest to prawdą, lecz bardziej wiarygodne jest założenie, że  z roku na rok, społeczeństwo szuka niestety coraz to nowych sposobów na obniżenie swoich rachunków. Dlatego taki stan rzeczy nie do końca jest związany z coraz to lepszymi możliwościami finansowanymi Polaków.

Na tę dziedzinę zielonej energii wydano w roku 2012 ponad 241 mln €, czyli ok. 4,6% nakładów na energetykę odnawialną i stworzono ok. 2 500 miejsc pracy. Warto dodać, że miejsc pracy w sektorze energetyki odnawialnej w 2012 roku było 33 835, więc branża kolektorów słonecznych  zatrudnia ok.7,4% osób w branży. Ciągle zdecydowanie największą popularnością cieszą się wśród Polaków kolektory płaskie, tańsze, nastawione na produkcję ciepłej wody w lecie. Bardziej uniwersalne – kolektory próżniowe stanowią tylko ok. 28% urządzeń na rynku.

tab.kolektory2011 12

Źródło:
“The state of renewable energies in Europe.” Edition 2013
EurObserv’ER Report
Anna Będkowska