Już jutro Komisja Infrastruktury będzie pracowała nad projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. 

 
Poselski projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych został zgłoszony przez posłów PIS do Sejmu 19 lutego 2016. Przedstawiciele wnioskodawców był poseł Bogdan Rzońca, który jutro również będzie zabierał głos przed Komisją Infrastruktury. 
 
Projekt wywołał duże kontrowersje wśród branży energetyki wiatrowej, którzy zamierzają walczyć o to, by nie zablokować rozwoju energetyki wiatrowej i podkreślają, że są otwarci na rozmowy. Pojawiają się też spekulacje i pytania, czy polska władza ma na celu likwidacje energetyki wiatrowej w Polsce?
W licznych wystąpieniach i oficjalnych stanowiskach czytamy, że na lata 2014-2020 Polska ma do wykorzystania dofinansowanie dla OZE w wysokości 5,2mld zł z Unii Europejskiej. Przedstawiciele tego sektora energetyki alarmują, że zatrzymanie, lub nawet spowolnienie tempa inwestycji w sektorze energetyki wiatrowej, które może spowodować ustawa w obecnej formie, będzie oznaczało utratę dużej części tych środków oraz związanych z nimi
korzyści gospodarczych.
 
Branża również prosi decydentów o zasięgnięcie opinii specjalistów z tej dziedziny, o merytoryczną dyskusję w tym temacie, przed podjęciem ostatecznych decyzji. 
Branżyści wyliczają też zyski z elektrowni wiatrowych, jakie rokrocznie są oddawane do budżetu państwa. Roczne wpływy z poszczególnych podatków szacuje się na poziomie 342 mln zł z podatku CIT, 35 mln zł z podatku PIT oraz 243 mln z tytułu podatku od nieruchomości. Oznacza to, że same tylko wpływy podatkowe dla sektora rządowego oraz samorządowego i tylko przy mocy już aktualnie zainstalowanej w farmach wiatrowych (rzędu 5300 MW wg stanu na koniec 2015 r.), przynoszą Budżetowi ok. 620 mln zł rocznie.
 
Wyliczane są też błędy i zgłaszane są następujące uwagi: 
– konieczność uzyskiwania zezwolenia UDT i dwuletni okres jego obowiązywania kłóci się z ustawą o OZE, 
– sztywne określenie minimalnej odległości elektrowni wiatrowej od zabudowy mieszkalnej, niezależnie od mocy elektrowni wiatrowej, oraz jej faktycznych parametrów oddziaływania np. w postaci hałasu, pomija fakt, że obecne przepisy dot. ochrony środowiska określają wystarczająco dokładnie minimalne odległości od zabudowy. 
 
Zarzuca się też, że projekt nie jest zgodny z Konstytucją, w dokładnie z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i zaufania do Państwa. 
 
Więcej informacji o przebiegu obrad już wkrótce. 
 
Źródło: Redakcja GLOBEnergia