Kalifornia całkowicie przechodzi na OZE

Tegoroczne lato w Kalifornii okazało się niespodziewanie gorące. Wysokie nasłonecznienie spowodowało dużą generację fotowoltaiki. Z tego powodu region ten zmuszony był dopłacać sąsiednim stanom za odbiór energii elektrycznej. Pod znakiem zapytania stanęło kilka projektów fotowoltaicznych. Część ekspertów prognozowała, że przyjazna OZE Kalifornia zacznie się wycofywać z tworzenia nowych instalacji tego typu.

Tymczasem wygląda na to, że sprawy pójdą w przeciwnym kierunku. Kalifornia właśnie przegłosowała zapisy, w których stan decyduje się na… całkowite przejście na OZE. Co prawda nie jest to jeszcze oficjalna decyzja – może ją wstrzymać wciąż gubernator Jerry Brown, jednak w praktyce są na to bardzo małe szanse.

Dużą rolę w głosowaniu odegrała ostatnia fala pożarów, która okazała się największą w historii stanu.

Znalezione obrazy dla zapytania california

Ostatecznie, Kalifornia ma 15 lat na całkowite pozbycie się „nieodnawialnej” energetyki. Amerykańscy politycy wskazują, że taka transformacja udała się już wcześniej w innym regionie USA. Trudno jednak porównywać zamieszkane przez niecałe 2 mln osób Hawaje do Kalifornii, która liczy aż 39 mln mieszkańców. To o około 2 mln więcej niż Polska.

Przeprowadzany tam odnawialny „eksperyment” to fenomen na światową skalę. Jeżeli zakończy się sukcesem, Kalifornia zostanie największym na świecie skupiskiem ludności, którego potrzeby energetyczne są w całości zaspokajane przez OZE. Deklarację przejścia na odnawialną energetykę próbuje od kilku lat przeprowadzić miasto Nowy Jork, jednak inicjatywa ta nigdy nie przechodziła przez głosowanie. Bardzo prawdopodobne, że udany „kalifornijski eksperyment” przyspieszy amerykańską transformację energetyczną.

W USA 13 stanów „wyłamało” się z polityki klimatycznej Trumpa i ustanowiło własne cele OZE. W ciągu roku zdublowała się ilość miast, które zamierzają przejść na odnawialne źródła energii. Już w obecnym momencie jest ich 70. Jednocześnie warto zauważyć, że główną rolę z tym przedsięwzięciu odgrywa ekonomia. Plan „100% OZE” był głosowany już wcześniej m.in. w 2016 roku, kiedy prezydentem USA był Barrack Obama, znany z przyjaznego podejścia do kwestii ochrony środowiska. Tymczasem ten sam projekt został zaakceptowany podczas prezydentury teoretycznie wrogiego im Trumpa. Głównym powodem był spadek kosztów generacji.

Źródło: www.huffingtonpost.com

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia