23 lipca 2014 roku Komisja Europejska określiła cel efektywności energetycznej, który ma być zrealizowany do 2030 roku  w krajach członkowskich. Wynosi on 30%, chociaż liczono się nawet z możliwością jego obniżenia.

Cel ten nakłada obowiązek zwiększenia efektywności pozyskiwania energii w Europie o 30% w odniesieniu do roku 1990. Warto zauważyć, że jest to znaczący spadek wobec wcześniej zakładanych 40%.
Na ten stan rzeczy wpływ miały wątpliwości komisarza europejskiego ds. energii Günter’a Oettinger’a, oraz samego Przewodniczącego Komisji Europejskiej – José Manuel’a  Barroso, którzy są silnymi przeciwnikami zbyt radykalnych zmian.
 
Złagodzenie założeń zostało ostro skrytykowane przez Inicjatywę Niemieckiego Przemysłu dla Efektywności Energetycznej (DENEFF). Jej szef, Carsten Müller stwierdził, że Barroso zachowuje się jak „pan we własnym dworze” i nie zwraca uwagi na sygnały płynące od niezależnych ekspertów oraz głosy z państw członkowskich.
 
W dodatku DENEFF wysunął oskarżenie, że dane będące podstawą późniejszych decyzji były sfałszowane w celu wspierania rozwiązań o niskiej efektywności. Wedle tegoż instytutu dane zostały „regulowane” w celu osiągnięcia pożądanej decyzji politycznej poprzez operacje stopami  procentowymi ukazującymi nie najlepszą kondycję finansową Wspólnoty.
 
Cel 30% jest kontrowersyjny nie tylko z punktu widzenia politycznego. Naukowcy domagają się bardziej ambitnych celów. Zwracają uwagę na wyniki badań przeprowadzonych w listopadzie 2013 roku przez Fraunhofer ISI, który określił  opłacalny cel efektywności energetycznej na 41%.

Źródło: Komisja Europejska
Opracowanie: Mariusz Knapik KN „Grzała”