Podczas wtorkowej konferencji prasowej Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) zorganizowanej w Warszawie poruszono temat poziomu alarmowania. W tej sprawie wypowiedział się Andrzej Guła i Piotr Siergiej z PAS.

Progi alarmowania powinny zostać obniżone

Temat poziomu alarmowania Polaków o złym stanie powietrza poruszył wcześniej między innymi pełnomocnik premiera ds. programu „Czyste Powietrze” Piotr Woźny. Uważa on, że progi alertów smogowych powinny zostać obniżone, dzięki czemu społeczeństwo będzie częściej informowane o problemie z jakością powietrza.

Ponadto Woźny zapowiada, że trwają już intensywne prace z udziałem ministra środowiska i ministra zdrowia w sprawie utworzenia regulacji dla monitorowania powietrza. Możliwe, że projekt zostanie uruchomiony w najbliższych miesiącach. Dzięki nowym regulacjom, monitoring jakości powietrza, byłby podobny jak w największych stolicach europejskich krajów.

Żelazne płuca Polaków

Andrzej Guła – prezes Polskiego Alarmu Smogowego, podczas konferencji prasowej porównywał zasady alarmowania w Polsce do innych europejskich krajów.

Zadajemy sobie pytanie, dlaczego alarm smogowy we Francji w Paryżu jest ogłaszany przy 80 mikrogramach, w Czechach przy 150 mikrogramach, na Węgrzech 100 mikrogramach, natomiast u nas w Polsce przy 300 mikrogramach. Czy Polacy mają żelazne płuca? Czy nasze płuca różnią się od płuc francuskich?

Polski Alarm Smogowy ma nadzieję, że tym razem Ministerstwu Środowiska i Ministerstwu Zdrowia uda się dokonać zmian w tym kierunku.

Wystarczyłoby jedno rozporządzenie…

Obniżenie progów alarmowania to jest postulat, o który Polski Alarm Smogowy apeluje już od dawna. Od lat wysyłane są raporty i petycje do Ministerstwa.

Przypomnijmy, że progi alarmowania o złej jakości powietrza nie są obligatoryjne. Nie ma unijnego obowiązku, żeby państwa członkowskie w ogóle je ustanowiły. W Polsce mamy wyznaczony próg alarmu smogowego, ale jest on najwyższy w całej Europie.

W czasie konferencji prasowej Piotr Siergiej mówił, że jest już powołany zespół, który ma opracować program obniżenia tych progów.

Przekonanie jest dość proste – tak naprawdę chodzi o jedno rozporządzenie ministerialne, w którym ten próg jest zdjęty z 300 na np. 100 mikrogramów. Można to zrobić naprawę jedną decyzją! – mówił Piotr Siergiej.

Trudno zrozumieć dlaczego po trzech latach wciąż te progi nie zostały obniżone i dopiero teraz powołano zespół, który będzie na tym pracował i się zastanawiał jak bardzo te progi obniżyć i do jakiego poziomu, mówił Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. Wkrótce nadejdzie okres przedwyborczy i być może ten temat zostanie porzucony i zostanie odłożony dla następnej ekipy rządzącej. Dobrze by było, żeby te progi zostały wdrożone i uruchomione przed kolejnym sezonem smogowym, dodał.

Redakcja GLOBEnergia