Przede wszystkim należy ją ubezpieczyć. Jeżeli jako lokalizacja naszej inwestycji służy np. dach budynku gospodarczego czy działka orna, to warto również, oprócz ubezpieczenia, zainwestować w system monitoringu – tak na wszelki wypadek. Pozwoli to spokojnie spać i uniknąć nieprzewidzianych strat spowodowanych np. niepożądaną działalnością osób trzecich. W tym samym celu należy, oprócz monitoringu i ubezpieczenia, zainwestować w ogrodzenie.

Pozostałe koszty związane są z myciem modułów oraz wymianą i konserwacją poszczególnych elementów.

Aby wystrzegać się dodatkowych kosztów i awarii, musimy pamiętać, że „tanie jest drogie”.

Kupując po okazyjnej cenie moduły czy falowniki, musi-my wiedzieć, że może to być towar niższej jakości i w efekcie na konserwację i wymianę wydamy finalnie dużo więcej.

Jedną z obowiązkowych czynności przy dużej instalacji PV jest koszenie trawy. Rzecz może oczywista i błaha, ale doświadczenie pokazuje, że często pomijana.

O tym, że między rzędami modułów i pod nimi trzeba będzie w przyszłości wykaszać trawę należy pamiętać już podczas projektowania i przyjąć takie wysokości montażu, by spokojnie zmieściła się pod nimi kosiarka. Idąc za ciosem dobrych porad w przypadku dużych elektrowni, należy pomyśleć również o drodze dojazdowej. Mowa tutaj nie tylko o drodze do ogrodzenia, ale również pod stację falownikową.

Należy założyć, że podczas 25-letniej pracy instalacji pojawi się konieczność wymiany lub serwisowania falownika i stacji transformatorowej.

Źródło: Poradnik inwestora PV – GLOBEnergia 1/2015